sobota, 29 marca 2014

Mój dzisiejszy rybkowy zakup :)

Dobry wieczór ;)
Ci co już jakiś czas śledzą mojego bloga to zapewne pamiętają wielką burze czy szok związany z tym iż kupiłam sobie rybkę i z początku nie trzymałam Jej w akwarium dopiero później  je zakupiłam ale bez pompki....
Mam rybkę bojownika i już minął prawie rok od kiedy Go kupiłam w sklepie zoologicznym, a wręcz zabrałam z plastikowego kubka bo tak są one przechowywane i dałam go do większego akwarium bez pompki ale  rybka bojownik pompki nie potrzebuję.

Widocznie traktuje ją bardzo dobrze bo dalej dycha-po prostu zmieniam jej częściej wodę.

Dziś byłam w centrum handlowym po coś na przeziębienie i przechodząc koło zoologicznego wpadłam na chwilę i wyszłam z 3 bojowniczkami miałom zamiar kupić dwie bo jedna to za mało jak na jednego samca ale, że kupując dwie została by w sklepie jedna to zrobiło mi się jej żal i też ją zabrałam, a więc teraz mam w domu 3 bojowniczki i 1 bojownika.

Jak na razie wszystkie rybki są wesoło i szczęśliwe i właśnie teraz zjadają robaczki...
Zdjęć nie mam bo już jest późna pora, a fleszem nie chce im świecić:P

21 komentarzy:

  1. nic sobie nie robią?jak miałam bojowniki to u mnie się podgryzały jak było ich więcej,musiałam zostać przy jednej ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa samce i owszem by się pozagryzały ale, że mam jednego chłopaka i 3 dziewczyny, a kobiety są łagodne to sobie nic nie robią:)

      Usuń
    2. mojej siostrze też się pogryzły, były ciągle w bojowym nastroju a jedna nawet popełniła samobójstwo. wpłynęła do muszli i już nie wypłynęła.

      Usuń
  2. Bardzo zaintrygował mnie tytuł. ja niestety, mam nie najlepsze doswiadczenia z rybkami... Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. też kiedyś miałam rybki :)
    bardzo fajna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham bojowniki. :D Miałam kiedyś takiego ,który nazywał się Strażnik Teksasu. XD
    http://neverstopdreamingandnevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Rybki sa mi obce. Ja mam psa "podkołdernika pospolitego" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To chopina teraz już samotny nie będzie - a czekam na zdjęcie gromadki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chetnie ujrzeTwoje rybki bojowniczki

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również chętnie ujrzę twoje rybki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. oby samiec je zaakceptował u mnie zjadł 2, a 3 przeniosłam do większego akwarium i innych ryb... zgadzam się bojownik nie potrzebuje pompki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od tamtego czasu jak pisałaś o rybce tak się rozkręciłam że założone mam już dwa akwarium, w jednym żyje bojownik Boguś a w drugim mam rożne rybki :) kupiłam pompki, oświetlenie itp :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś bojownika, teraz mam gurami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hihi, ale to świetnie ujęłaś w tej notce :D

    OdpowiedzUsuń
  13. jako dziecko chciałam mieć rybki, ale mama zawsze powtarzała, że ejstem straszną bałaganiarą i pewnie by zdechły, bo bym o nich zapomniała..:(

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam bojowniki w dzieciństwie ale zawsze jednego i tak po okło 3 latach umierał i kupowałam nowego ,teraz mam jedną lub jednego bo nie spytałam się jak kupowałam złotą rybkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*