wtorek, 23 maja 2017

Intense C Serum na przebarwienia, czyli moc witaminy C zamknięta w szklanej butelce :)



Myślę, że każdy z nas od małego słyszy jak to ważna dla naszego organizmu jest witamina C; każdy duży, czy mały powinien się w nią zaopatrzyć, a szczególnie w okresie przeziębienia:)  Aczkolwiek witamina C to nie tylko idealne lekarstwo na przeziębienie, czy spadek dla odporności ale także i idealne rozwiązanie dla cery problematycznej tj. zarówno skóra, która zmaga się z przebarwieniami jak i cera z kruchymi naczynkami, czy cera dojrzała...Podsumowując witamina C jest idealna dla każdego i to w każdym wieku. 



Ja sięgając po  Intense C Serum na przebarwienia miałam na celu rozjaśnienie moich pozostałości z przebarwień po trądzikowych.  Czy to się udało? Nie do końca tak jak chciałam bo niestety ale przebarwienia jeszcze na twarzy są aczkolwiek z pewnością nasza witaminka C sprawiła, że przebarwienia delikatnie się rozjaśniły ale to pozostała cześć cery odzyskała pięknego blasku wigoru i wyrównanego kolorytu.  Szczerze powiedziawszy to nawet bym nie pomyślała, że można mieć tak ładną cerę ;D Tylko jakby jeszcze znikły te inne makamenty... no ale idealnym  przecież nie można być w każdym calu ha ha 



Sądzę, że każda z was w swoim życiu miała już styczność z serum do twarzy, a zatem wie, że zazwyczaj one znajdują się w szklanych buteleczkach, które posiadają pipetkę aby móc dozować odpowiednią ilość kosmetyku na twarz. 

Samo sobie w serum jest koloru przezroczystego o wodnistej konsystencji aczkolwiek lekko gęstej przez co nie rozlewa się ono nam pomiędzy palcami; jak na wodę jest bardzo treściwe. 

Musze wam przyznać, że jeśli chodzi o zapach to dla mnie serum jest bezzapachowe :P Ostatnio chyba mój zmysł węchu jest bardzo kiepski. 

Oczywiście jak to bywa ze szklanymi butelkami nie mogło zabraknąć kartonowego opakowania, które zabezpiecza nasze serum przed ewentualnym roztrzaskaniem jak i przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym. 

Szata graficzna jest prosta i przeważa kolor brązowy ale zauważyłam, że zarówno maski jak i szampony od GlySkinCare mają takie przewodnie kolory, a zatem jest to już ich znak rozpoznawczy ewentualnie ciemny granat. 


jest to dermokosmetyk, który warto mieć na swojej półce w wieczornej pielęgnacji aby ta mała buteleczka i słynna witamina C zadziałała cuda na naszej skórze twarzy przy wieczornym rytuale piękna

Wystarczy po każdym dokładnym demakijażu skóry twarzy i tonizacjii na cerę pipetką rozprowadzić kilka kropel serum po czym delikatnie jest wmasować w skórę. Zaraz po wklepaniu serum odczuwamy na naszej twarzy delikatne ciepło, które przyjemnie i równomiernie rozprowadza się na całej skórze ale jak szybko się pojawia tak i szybko znika, a szkoda bo ja lubię takie delikatne i przyjemne ciepełka.  


Czy serum polecam? Jak najbardziej bo po efektach widać, że jest to witamina C mocno skoncentrowana i nie utlenia się szybko przy każdym razowym kontaktem z powietrzem.  Dodatkowo sprawia, że cera z dnia na dzień staje się jednolita i wyrównana kolorystycznie, a koleżanki z pracy zwracają mi uwagę, że ostatnio wyglądam dość promiennie:) Myślę, że samo od siebie to się nie wzięło.  Czy zabezpiecz przed wolnymi rodnikami? Tego gołym okiem nie zobaczymy ale zapewne po kilku latach nasza cera będzie widocznie ładniejsza niż naszych rówieśniczek, które nie do końca dbają o cerę jak należy. 

13 komentarzy:

  1. Ciekawe serum, nie znam go ale właściwości witaminy C cenię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazję poznać to serum :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe serum :) Fajnie się prezentuje w tej buteleczce z pipetką!
    Po prostu uwielbiam takie kosmetyki :)
    Świetna sprawa.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe to serum, ale nie miałam go jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe serum, ale takiego z witaminą "C" jeszcze nie mialam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaminka C ma u mnie specjalne miejsce na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawostki jak zawsze. :)
    Witaminka C jest dość ważna na cerę i zimowe dni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe serum, ale jednak 7,5% to niskie stężenie na przebarwienia, które mało daje :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tym serum wiele dobrego i może skuszę się na zakup.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja skóra bardzo lubi tego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam straszne przebarwienia na czole, ale kosmetyczka powiedziała mi że kremami tego nie wyrówmam i zapropomowała jakiś zabieg...
    Nie wiem na ile jej wierzyć dlatego muszę wypróbować to coś ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*