środa, 7 grudnia 2016

Wtorek z LOMI LOMI, czyli miłorząb japoński dba o nasze delikatne zmarszczki ∑(O_O;) \(>o<)ノ


Hej kochani:)! Miałam posta o maseczce napisać wczoraj ale zasnęłam od razu, gdy maseczkę z twarzy ściąg łam, a zatem piszę dzisiaj:)  Po zielonym poniedziałku, czas był na żółty wtorek, w którym miał królować miłorząb japoński aby zniwelować nasze drobne zmarszczki wokół ust jak i wokół oczu i tam ,gdzie jeszcze je mamy:P Tym razem również mamy do czynienia z delikatnym można rzecz, że z przezroczystym płatem na twarz, który idealnie dopasowuje się do naszej twarzy oraz ładnie na niej leży, a zatem spokojnie przez 30 minut maseczkę na buźce utrzymamy. Zapach bardzo delikatny i przyjemny. Płat maseczki jest naprawdę bardzo nasączony, a zatem nakładając maskę na skórę twarzy resztę z dłoni wklepuje w szyje i dekolt, a gdy maseczkę ściągam resztę wsmarowuje w ciało:D Jedna maseczka, a tyle radości i zastosowań! 


Efekty?

Maseczka świetnie nawilżyła moją skórę oraz poprawiła jej jakoś i jędrność. Związku z tym, że mam jeszcze 23 lata to narzekać na stan mojej skóry nie muszę nie licząc trądziku to jednak taki już delikatny upływ czasu maseczka potrafi od razu zniwelować:) 

Często się śmieje, a zatem zmarszczki wokół ust mam-zmarszczki ja mówię, że to zmarszczki, a znajomi nic nie widzą:D To po zastosowaniu owej maseczki po 30 minutach stają się naprawdę płytsze, a zatem wypchane! Zatem maseczka naprawdę ma działanie przeciwzmarszczkowe i liftingujące bo u mnie było one widoczne. Dodatkowo maska świetnie nawilża i odżywia skórę oraz sprawia, że jest promienna i pełna energii:* Szczerze? Chyba jest nawet lepsza niż ta aloesowa ha ha 

26 komentarzy:

  1. Naprawdę taka dobra?? To ja na nią polować będę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie kupię, dawka nawilżenia przyda się mojej.skórze i to w każdej postaci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tylko rok starsza jestem od Ciebie ale lubię czasami coś przeciwzmarszczkowego zaserwować ;D Myślę że tą maseczkę chętnie przygarnę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę ją sobie zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba nie powinnam wchodzić na wasze blogi...kusicie mnie i kusicie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Maska wygląda świetnie, no i ma miłorząb japoński w składzie, więc chce :D

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam prawie 30 lat. U mnie miałaby szersze pole do popisu 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Lomi Lomi :D Wiesz, że jest taki masaż Lomi Lomi Nui? :D Bardzo przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę koniecznie ją wypróbować, jestem bardzo ciekawa efektów!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że ta maseczka błyskawicznie działa na zmarszczki. Ja też jak dużo się śmieję to mam mini zmarszczki, ale już jak chodziłam do podstawówki to je miałam od śmiechu. Nieszkodliwe ;)

    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już nie dla mnie, za dużo zmarszczek, ale popatrzę na inne produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam, że chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że kiedyś chetnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje zmarszczki nie są już tak "delikatne", ale maseczkę chciałabym wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  15. już niedługo i ja będę musiała o nie zadbać, a raczej ich się pozbyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie testowałam jeszcze takich produktów, ale mam ochotę sama je sprawdzić. Kiedy tylko rozprawię sie z denkiem, to się skuszę :) Wszyscy się śmieją, kiedy młode kobiety kupują produkty przeciwzmarszczkowe, ale nasz organizm rozwija się do 21 roku życia, potem już się starzeje. Lepiej wcześniej się tym interesować, bo jak zmarszczki będą duże, to już niewiele pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  17. pod oczy dla mnie na moje wyraziste linie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używam maseczek,ale do tej mnie przekonałaś

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam dużo pozytywnych opinii o tej maseczce ^^ do tego mój ulubiony kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety ta u mnie się nie sprawdziła strasznie twarz mi się kleiła

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię maseczki z LOMI LOMI :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*