czwartek, 8 grudnia 2016

Środa z LOMI LOMI, czy rozjaśniające winogrono w akcji (。♥‿♥。) (✿ ♥‿♥) ♥╣[-_-]╠♥


Środa już za nami, a zatem warto wspomnieć o winogronowej maseczce, która towarzyszyła mi na zakończenie dość przyjemnej środy.  Skóra mieszana, trądzikowa jak i inne cery mogą na co dzień borykać się z przebarwieniami, które powstają z rożnych powodów na naszej skórze twarzy. Związku z tym, że mam cere bardzo jasną można rzec, że porcelanową wszelakie delikatne niedoskonałości widać na niej do razu:( Przez co zazwyczaj jestem bardzo tym faktem zirytowana i muszę pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji lub szukać nowych rozwiązań. 
Aktualnie wszelakie niedoskonałości likwiduje zabiegami złuszczającymi ale jak już nie którzy mogą o tym wiedzieć w tym tygodniu daję sobie z tym spokój nie licząc jednej maseczki oczyszczającej, którą robię dwa razy w tygodniu:) 


Oczywiście maseczka na środę również znajduje się w saszetce tylko tym razem w fioletowej, a na opakowaniu znajdziemy winogrona jak i informację w języku polskim:* 


Również i tym razem mamy do czynienia z delikatną tkaniną maski, która jest fenomenalnie nasączona, a zatem składniki odżywcze maski nie tylko znajdą zastosowanie na skórze twarzy.  Zapach jest bardzo delikatny ale i prześlicznie winogronowy. 

Maseczkę oczywiście trzymałam na twarzy przez 30 minut:* 

Efekty?

Kochane już dawno nie miałam tak zrównanego kolorytu cery i rozjaśnione przebarwienia! Nie chce obrażać słynnej witaminy C ale naprawdę jak dla mnie ma godnego następce w postaci maski w płachcie z winogronem, która w ciągu 30 minut potrafi zdziałać wybielające cuda, które jak na razie się utrzymują, a mamy czwartek rano i myślę, że to co wybieliła i rozjaśniła już nie powróci do poprzedniego stanu. 

Oczywiście oprócz wybielenia i rozjaśnienia cery i dodania jej blasku nie możemy zapomnieć o nawilżeniu:*

Podsumowując: kolejna genialna maska już ją kocham:*


22 komentarze:

  1. Musze sobie przypomnieć o kwasach. Masz racje. Super pomagają przy niedoskonałościach

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie używałam maseczek w płachcie, ale wiem, że muszę to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusisz :o) to dobra maseczka dla mojej siostry :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kusisz maseczkami ♥ Kolejna którą muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio w ogóle nie używam maseczek :<

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  6. A myślałam, że poza nawilżeniem te maski w ogóle nie działają :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojjjj...kusisz :P Kolejny raz kusisz :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że maska tak dobrze się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie niestety ekstrakty z winogron uczulają :(

    OdpowiedzUsuń
  10. No i świetnie. Od takiej maseczki to można rozpocząć dzień. Zwłaszcza zimą naszej skórze potrzeba blasku :) Takie działanie rozjaśniające jest niezwykle ważne i sprawia, że lepiej się czujemy ze swoją cerą.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Coraz bardziej kusisz żeby iść do hebe ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam pecha i trafiam na same buble w kategorii maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio z częściej sięgam po maseczki. Ta z winogronami jest baaardzo kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. widziałam własnie, że lomi lomi mają być w hebe, a jak wypadają cenowo?

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam ale chętnie poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią bym ją przetestowała u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kwasy idealne na niedoskonałości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio kiedy nałożyłam maseczkę mój kilkuletni syn mnie nie poznał, zabawna sytuacja była:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*