poniedziałek, 11 marca 2024

Świeczki naturalne. sojowe LapaLapa

 

Dzień dobry, czy mamy tutaj fanów świeczek?

Zapewne tak, bo kto nie lubi, gdy w domu nam pięknie pachnie? 

A czy zwracacie uwagę na to co palicie?

Na spotkaniu blogerskim w Tarnowie poznałam interesujący sklep https://lapalapa.pl/,  który w swoim asortymencie między innymi posiada świece sojowe wszelakiej maści. 




Ja otrzymałam świeczkę w szkle oraz świece w kształcie cudownego misia!

Jest mega puchaty, prawda? Aż szkoda go odpalać, bo tak pięknie się prezentuje. 

W magicznym słoiku o pięknej kociej szacie graficznej mamy zamknięty las, który odpalamy za pomocą drewnianego knota, który jeszcze bardziej zbliża nas do natury, a zapach lasu otula nas delikatnie niczym poranek na obozie harcerskim pod namiotem. Warto pamiętać, że to wosk sojowy, a więc dłużej się pali, a dodatkowo jest przyjazny dla środowiska. 



Świeca sojowa w kształcie misia z serduszkiem skradła moje serce i przyznaje się bez bicia jeszcze go nie odpaliłam, bo szkoda mi tak precyzyjnej ręcznie robionej świecy sojowej wypalać.  

A wiecie, jak obchodzić się dobrze, że świecami?
Na stronie https://lapalapa.pl/ znajdziecie idealny poradnik. 

9 komentarzy:

  1. Wosk sojowy jest dla naszego zdrowia zdecydowanie lepszy, niż świece powszechnie dostępne w sklepach. Gosia B.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka fajna nazwa dla tej świeczki! Super!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja przez cały rok, głównie wieczorami palę często świece.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świeca idealnie sprawdzi się w roli prezentu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za polecenie tych świec.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, niektóre świeczki są tak piękne, że aż szkoda je używać. Warto mieć i takie do ozdoby jak i inne do korzystania. 🙂

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, ja się trochę gubię w tych świeczkach — serio są takie w różnych kształtach? Natknęłam się na https://www.hydraulik.w.poznaniu.pl/galeria i jeszcze próbuję ogarnąć, o co chodzi z tym całym woskiem sojowym. Ten miś brzmi bardzo słodko, ale chyba też szkoda byłoby go zapalić. Nie wiedziałam, że to może aż tak pachnieć lasem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem ten dylemat z misiem – ja też mam świecę, którą aż szkoda palić. U mnie takie detale pojawiły się dopiero po remoncie mieszkania – ekipę znalazłam dzięki https://remonty.czest.pl, a świece sojowe były potem szybkim sposobem, by pachnąco wykończyć wnętrze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*

Pamiętaj jednak o tym, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować i usnąć. Celem ich zbierania jest zapobieganie spamu.