sobota, 21 lipca 2018

Cien Peeling solny wyszczuplający czarna porzeczka z kofeiną


Cześć:) Związku z tym iż do lidla mam dość spory kawałek to bardzo rzadko tam bywam aczkolwiek, gdy tam już jestem nie żałuję sobie kupić jakiegoś kosmetyku właśnie z firmy Cien, która ma opinię dość ciekawą, a więc i nie najgorszą jak na kosmetyki z niższej półki cenowej.  Będąc na zakupach w lidlu skusiłam się na peeling do ciała ponieważ zostałam bez takowego kosmetyku, a cena regularna 10 zł to często cena promocyjna peelingów droższych, które są na jakiejś promocji, a więc wychodzę na to samo.  Wybrałam wersję wyszczuplającą i wcale nie z tego powodu bo w bajki już dawno przestałam wietrzyć, a z powodu czarnej porzeczki, którą bardzo lubię w kosmetykach jak i w wersji spożywczej:*  





Opakowanie:
Tak jakby standardowe bo wszelakie peelingi do ciała znajdują się w plastikowych słoiczkach, które otwieramy po przez odkręcenie dużej nakrętki by móc w środku zobaczyć ślicznie wyglądający peeling niczym porzeczkowy mus, który ma się ochotę zjeść czym prędzej.  Szata graficzna jest adekwatna do składniku, który ma przodować w składzie, a więc znajdziemy garść porzeczek jak i kolorystykę zachowaną w porzeczkowym kolorze.

Konsystencja: po otwarciu opakowania wydaję się być bardzo delikatna i musowa aczkolwiek w dotyku jest przyjemnie masna, troszkę tłusta oraz lepka przez co pozotawia na ciele delikatną smugę i na pierwszy rzut oka widać wiele czarnych złuszczających drobinek do ciała, które w praktyce są średnimi zdzierakami:P 

Zapach: przyjemnie owocowy ale brakuje mi delikatnej cierpkości porzeczkowej; zapachu kofeiny kompletnie nie wyczuwam.


Działanie: jak na peeling przystało kosmetyk wspomaga zdzieranie martwego naskórka aczkolwiek drobinki złuszczające są dość delikatne nawet patrząc na ich ilość dlatego też nie należy on do kategorii peelingów mocnych zdzieraków, a raczej tych delikatnych, które stosowane np co drugi dzień nie wyrządzą nam krzywdy.  Po zastosowaniu peelingu na skórze da się wyczuć delikatną tłustą powłokę, która sprawia iż skóra jest jedwabiście miękka, czy też  gładka, a z czasem i odżywiona.  

Działanie na tyle przyjemne i warte zachodu, że zapewne sprawdzę inną wersję zapachową , gdy już będę na kolejnych marketowych zakupach ponieważ jest na tyle przyjemny i w przystępnej cenie, że nie szkoda go zakupić.


Oczywiście nie ma co się łudzić iż po zakończeniu jednego opakowania nasze ciało będzie super wyszczuplone; takiego efektu nie ma co się spodziewać, a tym bardziej na niego liczyć.  Po prostu ładnie pachnie, myję i złuszcza naskórek. 

34 komentarze:

  1. Ja mam do Lidla pół minuty, a praktycznie nie korzystam z ich produktów. Wolę mocne peelingi, więc ten raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się jego kolor i konsystencja :DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. jedynymi owocami , których nie znoszę jest właśnie czarna porzeczka i agrest.... ja wybrałabym na pewno inną wersję peelingu

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam w ogóle, że oni mają peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z radością zafunduję skórze ten peeling. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj to chyba nie dla mnie, używam tylko naturalnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przyjemny ten peeling:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mi do Lidla nie po drodze. Ogólnie nie lubię za bardzo wielkich sklepów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj nie dla mnie :). W Lidlu jestem z raz w roku, a do tego nie sięgam po peelingi solne :P

    OdpowiedzUsuń
  10. To fakt - bardzo ładnie pachnie ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  11. z checia wyprobowalabym ze wzgledu na zapach

    OdpowiedzUsuń
  12. Peeleng z kofeiną bez zapachu kofeiny? Niczym jogurt o smaku truskawkowym bez truskawek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładnie wygląda produkt w środku :) Nie używałam i raczej nie zamierzam, ale ma urok i potencjał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę koniecznie wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomysł na prezent już zadany mojej rodzince. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam tego kosmetyku w swojej kosmetyczce, ale uwielbiam markę cien więc muszę koniecznie wypróbować :) wspaniała recenzja!
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię peelingi, jednak ten jest dla mnie nowością. Ciekawa jestem, jaką ma fakturę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa zapachu tego peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię solne i cukrowe peelingi. : )

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ ten peeling wygląda apetycznie :) Dawno nie byłam w Lidlu, chyba czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Produkty te pierwszy raz spotkałam w Lidlu i kupiłam Masło do ciała o zapachu mango które świetnie mi się sprawdziło i bardzo chętnie sięgam po te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zapachy to moja pasja, zachęciłaś mnie tym postem do testowania.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie sięgnę po niego ze względu na parafinę na początku składu :P

    OdpowiedzUsuń
  24. w Lidlu nie bywam, ale kiedyś w końcu tam zawitam i jakieś kosmetyczne zakupy zrobię

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nie mogę używać peelingów solnych niestety :( szkoda

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe czy w ogóle ktoś jeszcze się nabiera na to całe wyszczuplanie :P Ale fakt, dla porzeczki można go kupic :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj zapach mnie kusi , z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja takich rzeczy nie stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. kofeina w peelingu jest fajna ale ja osobiście wolę takie mocne zdzieraki i robię sobie sama peeling kawowy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*

Pamiętaj jednak o tym, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować i usnąć. Celem ich zbierania jest zapobieganie spamu.