poniedziałek, 11 czerwca 2018

Maj i początek czerwca w zdjęciach :)


Cześć kochani:)! W blogowym świecie pojawiam się i znikam aczkolwiek jeszcze funkcjonuje po prostu teraz częściej możecie znaleźć mnie na instagramie, gdzie królują zdjęcia i kilka krótkich zdań na temat życia i ciekawostek ze świata np kosmetycznego. 
Tak więc i ja ostatnio chwaliłam HIT kosmetyczny wśród masek z Garniera. 

Mowa o węglowej masce w płacie, która w błyskawicznym tempie cudownie rozjaśnia i wyrównuje koloryt cery oraz sprawia iż skóra jest rozświetlona pełna życia i energii, a dodatkowo wygładzona, nawilżona i oczyszczona, a to w zaledwie 15 minut; chociaż ja takowe maseczki trzymam do 30 minut. 


Skoro zaczęliśmy kosmetycznie to i wspomnę o skarpetach złuszczających, które założyłam ja, mój chłopak i jego mama, a więc krótko mówiąc mieliśmy ogrodowe SPA. 
Każdy z nas skarpety trzymał 30 minut i zarówno chłopak jak i jego mama już po ściągnięciu po sugerowanym czasie zauważyli, że skarpety tj. owocowe kwasy, które tam znajdziemy  zaczęły złuszczać skórę bo przytarciu stary naskórek się rolował. Ja jak na razie mam stopy takie jak miałam tj gładkie i bezproblemowe.  


Zostawmy jednak kosmetyczny temat i przejdźmy do jedzenia:* 
Mam pierogowa fazę jem je, gdy tylko mogę i wciąż szukam to nowych środków:P Pierogi z łososiem, szpinakiem i serem skradły me serce i jak na wyrób gotowy były naprawdę smaczne, a szpinaku i łososia nam nie pożałowali w cieście jednakże tak jakby trochę zabrakło. Ciasto mięciutkie i smaczne. Warte wypróbowania. 


Na zakupach w netto trafiliśmy na koszyk z przecenami, a w nim znalazło się sushi, które było jak najbardziej smaczne aczkolwiek świeżego sushi nic nie jest wstanie zastąpić. 


Mając wolną niedzielę jak poniedziałek było trzeba coś ciekawego porobić, a zatem świeże powietrze i woda każdemu dobrze zrobią.


W lipcu wybieram się na wesele, a zatem dzisiejszego dnia było także  szukanie kreacji i o to co udało mi się znaleźć w Kętach w AKmoda.  Wyszło prosto, klasycznie i skromnie, a równocześnie i ciekawe. 




30 komentarzy:

  1. świetne zjęcia :D nie miałam jeszcze tej maseczki Garniera :D muszę przetestować! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna jest ta sukienka na wesele !

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa weselna kreacja, ja weselę się już w sobotę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jakie pyszności, sukienka przepiękna podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie jestem fanką masek w płacie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się wreszcie skusić na takie skarpety, mogą mi się przydać na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taak, te skarpety złuszczające niby nic nie robią, a po dwóch dniach...armagedon... przynajmniej u mnie to tak działało;)
    A komplet na wesele świetny!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na te pierogi z chęcią bym się skusiła! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę tych zdjęć się nazbierało. Ja bardzo lubię fotografować, ale póki co nie mam dobrego sprzętu.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja preferuje wlasnie maski w plachcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sukienka piękna! Pierogi bardzo lubię, ale najbardziej te własnej roboty :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałaś przepiękną sukienkę na wesele :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta węglowa maska w płacie mnie zaciekawiła. Świetna sukienka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna sukienka :)
    A jeśli chodzi o pierogi to wole mimo wszystko takie domowe

    OdpowiedzUsuń
  15. będziesz wyglądała pięknie na weselu, super sukienka i dodatki

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo tej wersji maseczki jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To chyba aura na zewnątrz zwiastująca nadchodzące lato, bo i ja ostatnio coraz mniej czasu spędzam przed komputerem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. sparpetki zluszczajace to chyba najlepsza rzecz na swiecie <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie przepadam za pierogami i wszyscy uważają mnie za dziwaczkę :).

    OdpowiedzUsuń
  20. skarpetki złuszczajace są bardzo fajne, ale często przez tydzień nie można później stóp pokazać bo skóra schodzi ;x

    OdpowiedzUsuń
  21. Maskę węglowa chętnie bym wypróbowała. Muszę poszukać jej w Rossmanie. A skarpet złuszczających używam firmy Holika Holika.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mi się podoba weselna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne zdjęcia :) a sukienka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam skarpetki złuszczające! A sukienka śliczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. sukienka jest naprawdę śliczna

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam sushi! Moglabym jesc codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jestem łakomczuchem, wiec zwrócilam uwage na pierogi haha

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*

Pamiętaj jednak o tym, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować i usnąć. Celem ich zbierania jest zapobieganie spamu.