wtorek, 15 listopada 2016

Bo gładkie i miękkie usta wpadają w me gusta:*


Peeling ujecie swoje ciało prawda? A co z ustami? Czy wy również robicie peeling swoim usteczkom, które na co dzień malujecie, przygryzacie itd? Ja od zawsze robiłam bardzo prosty peeling do ust: krem nivea plus cukier:) Oczywiście nie jestem bardzo regularna w peelingach jeśli chodzi o usta ale w okresie jesienno zimowym robię je częściej bo suche powietrze sprawia, że są one suche popękane i mają pełno odstających skórek, które wcale ładnie się na ustach nie prezentują. 



Już dobry jakiś czas temu na jednym, z blogów wygrałam właśnie taki peeling do ust, który ostatnimi czasy stosuje dość regularnie. 

Peeling znajdziemy w malutkim okrągłym słoiczku, gdzie to szata graficzna jest bardzo prosta i skromna i z pewnością delikatny róż przypadnie panią w gusta;) 

Po odkręceniu górnego wieczka ukazuję nam się srebrne zabezpieczenie peelingu do ust, a zatem możemy być pewne, że nikt przed nami swojego palca tam nie wtykał. 


Peeling ma prześliczny różowy kolor, a zawartość granulek cukru jest naprawdę duża, a zatem po zastosowaniu peelingu nasze usta są naprawdę miękkie, gładkie i kuszące. 

Peeling wystarczy robić raz w tygodniu aby cieszyć się przepięknymi ustami bez odstających skórek. 

Niestety peeling nie jest zbyt smaczny smaku ale da się to przeboleć...


25 komentarzy:

  1. Peelingi cukrowe ja uwielbiam! Najlepsze pod słońcem. Teraz takie zimno, mróz - trzeba bardzo pielęgnować nasze usta. Jestem za takimi produktami. Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie musi być smaczny grunt,żeby był skuteczny :) Zaciekawiłaś mnie, jeszcze nie widziałam tego peelingu, a osobiście też zwykle krem+ cukier na usta stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ważne, że działa :D Lubię takie peelingi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O, taki peeling to chętnie bym nabyła - cherry blossom - już sama nazwa kusi bo kojarzy się z Japonią :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeling wygląda tak patriotycznie (wieczko) haha :D Ja peelinguję usteczka z peelingiem Tisane :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie robiłam peelingu moim ustom ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja szczoteczką do zębów jadę po ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny tytuł kochana ;p muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie stosuje peelingu do ust jednak po Twoim wpisie muszę rozejrzeć sie za jakimś peelingiem do ust bo mam rownież problem z popękanymi , wysuszonymi ustami :(
    www.noeliademkowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Aj tam smak skoro ma dobre działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. teraz by mi się przydał, mam masakryczne usta..

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tylko od czasu do czasu peelinguje usta. Jak mi się przypomni :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda że w smaku nie jest dobry, bo wygląda smakowicie :D Ale ja wolę miodzik z cukrem ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy. U mnie na spierzchnięte usta najlepiej pomaga krem Nivea. Ulga natychmiastowa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj wisienki lubię więc sam zapach by mnie na niego skusił :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja peeling na usta robię z miodu i cukru :)
    bo i działa i smaczne jak się dostanie na język :D

    Pozdrawiam i życzę cudownego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesienią i zima o usta należy dbac szczególnie

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie stosowałyśmy podobnych peelingów do ust :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*