czwartek, 17 lipca 2014

Intensywnie regenerujący krem na noc-mój ideał :)


Intensywnie regenerujący krem na noc w ostatnim czasie okazał się  dla mnie idealnym kremem, który za pewne  powstał z myślą o mnie ;). Stosowałam go z wielką przyjemnością i z wielką pewnością go ponownie zakupię ;)



Moja cera jest wrażliwa, a szczególnie na czynniki zewnętrzne; ciepło, mróz, klimatyzacja itd.
Spędzając w pracy w średnio dobrze klimatyzowanym pomieszczeniu po kilku godzinach mój dekolt się czerwienił co nie wyglądało naturalnie-czerwone lica jeszcze mogę przeboleć;)


Krem zaczęłam stosować nie tylko na noc ale również i na dzień ponieważ szybciutko się wchłania (pomimo swej dosyć gęstej konsystencji), nie pozostawiał na twarzy tłustego filmu, a wręcz odwrotnie bo bardzo fajnie wygładzał cerę przez co sama aplikacja kremu BB jest łatwiejsza. 




Gdy nastały słoneczne dni moja blada cera nie tylko była miejscami zaczerwieniona ale również i gdzie nie gdzie poszczypywała.  
Po pierwszej aplikacji kremu było czuć lekko ten szczypiący dyskomfort na twarzy i dekolcie ale już po drugiej aplikacji zaczęłam zauważać iż buźka nie szczypię, a wręcz złagodniała.




I tak właśnie z dnia na dzień zauważałam cudowne i wręcz błyskawiczne efekty z działania regenerującego kremu do twarzy. 

  1. Szczypanie ustało
  2. Powstające zaczerwieniane na wskutek temperatury pojawiały się ale z widocznym zmniejszonym zaczerwieniem
  3. Skóra już po tygodniu jest widocznie dogłębnie nawilżona przez co wygląda na zdrową.
  4. skóra stała się bardziej elastyczna


Jak  dla mnie to krem idealny ponieważ działa bardzo szybko i dogłębnie.
Jedyną wadą jest wydajność.
Przez swoją masną/ gęsta konsystencję nie rozprowadza się po twarzy  zbyt gładko. Nie musimy trzeć twarzy aby go zaaplikować odpowiednio jednakże trzeba go trochę na twarz dać.
Przy regularnym stosowaniu starczył mi na dwa tygodnie.



Zapachu prawie, że nie ma. 
Butelka jest wygodna w stosowaniu, a szata graficzna już od samego początku kojarzy się z produktem, który ma nawilżać.
Krem przetestowałam, dzięki  http://www.udziewczyn.pl/ za co serdecznie dziękuję.


26 komentarzy:

  1. oczywiście ja muszę być uczulona na bielendę:D

    OdpowiedzUsuń
  2. jak na razie ten krem u mnie leży i czeka na swoją kolej :)
    mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  3. mógłby okazać się fajny bo nie widzę w składzie parfiny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy kremik. Chętnie go wypróbuję w przyszłości :).

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie kosmetyki Bielendy niestety sie nie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  6. Bielenda coraz milej mnie zaskakuje :) Będę musiała go koniecznie przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie słyszałam aby krem starczył na dwa tygodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z reguły uzywam kremów uniwersalnych

    OdpowiedzUsuń
  9. nie widziałam go nigdy, może gdzieś go wyczaję za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś dla mnie :) Ostatnio używam kremu z Sylveco do skóry suchej, odwodnionej i wrażliwej i też jestem z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. cery suchej nie mam, ale czaję się na serię do cery trądzikowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię produkty Bielenda, ale tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oo ciekawy kremik, ja jestem zapominalska jesli chodzi o regularne stosowanie kremów na noc

    OdpowiedzUsuń
  14. nie słyszałam w sumie o tym kremie, ale prezentuje się nieźle :P chociaż ja bardziej potrzebuję czegoś przeciw niedoskonałościom... ;<

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znałam go wcześniej, ale czuje się skuszona i wypróbuje go jak skończę obecne mazidł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że tak dobry krem znalazłaś :) To nie jest takie łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie wiedziałam, że Bielenda takie fajne kremy ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam tą firmę,a z kremem spotykam się pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam z Bielendy serum kasztanowe, ale się u mnie nie sprawdziło. Jednak ten krem wygląda obiecująco. Gdyby tylko był bardziej wydajny.

    Pozdrawiam.
    canpasawi

    OdpowiedzUsuń
  20. Tej serii nie miałam, ale miałam do cery tłustej i trądzikowej, spisał się wyśmienicie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*