poniedziałek, 10 lutego 2020

Regenerujący krem do ciała z Kwiatem Lotosu od Lakshmi


Witajcie kochani :) Jaki aktualnie produkt kosmetyczny stosujecie do ciała po wieczornej kąpieli, czy też prysznicu? Ja aktualnie kończę niesamowity produkt do ciała, który idealnie nada się na walentynkowy prezent ponieważ jego jakość równa się z ceną, a zatem każda z nas nie pogardziła by takim prezentem. 

Dodatkowo kosmetyki Lakshmi to nie tylko naturalne piękno ale i życie zgodnie z naturą, a więc ze wszystkim co nas otacza łącznie ze zwierzętami, a jeśli mamy tutaj fanów, czy też początkujących Ajurwed ów to regenerujący krem do ciała z kwiatem lotosu jest stworzony wprost dla was.   

Co to jest Ajurweda?  Przytoczę wam minimalny wpis z Wikipedii. 

 Ajurweda (dew. आयुर्वेद, ang. Ayurveda) – system medycyny indyjskiej rozwinięty w starożytności. Termin ajurweda jest złożeniem słów ajuh (sanskr. āyuh) – „życie” oraz weda (Pismo dewanagari वेद ), oznacza „wiedzę o życiu” lub „przebieg życia”. Ajurweda zajmuje się zdrowiem fizycznym, psychicznym i duchowym. Jako koncepcja zdrowia i terapii jest uznawana od 1979 przez Światową Organizację Zdrowia. Jest jednym z niewielu systemów medycyny niekonwencjonalnej, wykorzystujących chirurgię[potrzebny.System Ayurvedy postrzegany jest jako pseudonauka w związku z łączeniem zjawisk empirycznych z koncepcjami metafizycznymi. Niektórzy badacze określają ją jako system proto-naukowy lub poza-naukowy.

KLIK 


 Za nim kochani przejdę do opisu, czy tez relacji mojej na temat stosowania samego kremu do ciała muszę wam wspomnieć o małej ciekawostce bo jeśli jesteście z Katowic, czy tez okolic to możecie zajrzeć do gabinetu Lakshmi,gdzie będziecie mieli możliwość poznać osobiście kosmetyki, gdzie czeka was kosmetyka pozytywna, a zatem w tym naszym zabieganym życiu całym tym wyścigu szczurów zasługujemy na chwilę relaksu, chwilę dla siebie! Bo jeśli Ty będziesz szczęśliwy to i całe otoczenie wokół Ciebie zarazi się pozytywną energią, a pamiętaj nikt tak dobrze nie uszczęśliwi Ciebie jak Ty sam :* 


Opakowanie: Regenerujący krem do ciała z Kwiatem Lotosu Lakshmi znajduje się w białej plastikowej tubie  o pojemności 250 ml (ja takową wersje posiadam),a więc standardowa ilość produktu do smarowania ciała.

Opakowanie kremu jest delikatne zdobione różowymi napisami jak i różowym kwiatem lotosu, który jest naprawdę przepięknym kwiatem.  Z tyłu nie znajdziemy wiele informacji dotyczących kremu aczkolwiek sprzedający zadbał o to abyśmy dostali małą doklejoną etykietkę, a po więcej informacji możemy sięgnąć na stornie internetowej. Z opakowania dowiemy się iż jest to produkt Włoski. 

Konsystencja kremu jak sama nazwa wskazuje jest kremowa  i aksamitna. Świetnie rozprowadza się po skórze delikatnie się wchłaniając podczas rozsmarowywania i trzeba pamiętać o tym aby krem ładnie rozprowadzić na skórze by nie zostawił nam białych maz chociaż one szybko wnikają w skórę i żaden ślad nie pozostanie po kremie prócz delikatnego filmu ochronnego, dzięki czemu skóra ma zapewnioną ochronę jak i pewność, że  nie utracimy wody z naskórka oraz możemy cieszyć się idealną jedwabiście gładką skórą do następnego dnia.

 Oprócz tego, że skóra jest idealnie gładka i miękka przez bardzo długi czas to przy dłuższym  stosowaniu nasza skóra odzyskuje lepsza elastyczność, a o przesuszeniu naskórka możemy zapomnieć. Z początkiem stosowania balsamu miałam kilka białych placków z przesuszenia dosłownie po kilku dniach one znikły i nie muszę się martwić suchą skórą bo jest nawilżona i odżywiona ba nawet, gdy zdarzy mi się zapomnieć o balsamie lub nie mam po prosu ochoty na aplikację kremu to skóra na tym nie cierpi.

Warto wspomnieć o delikatnym słodkim zapachu, który ja mało czuję aczkolwiek mój chłopak uwielbia wsadzić nos w me wysmarowane ciało aby zaciągnąć się delikatną i słodką wonią. 


Dziękuje portalowi  urodaizdrowie ponieważ to, dzięki niemu poznałam to niesamowite cudo.




28 komentarzy:

  1. Muszę koniecznie wypróbować ten krem.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie lubię kremów do rąk, ponieważ jak tylko je nałożę zaraz muszę coś zrobić, a szkoda, bo ten na pewno nadał by miękkość moim dłoniom

    OdpowiedzUsuń
  3. ale jeśli nawet ja nie będę mogła się pokremikować to moja córka jest fanką wszelkich kremików :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę ten krem, chętnie bym go poznała bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam marki ani kremu. Ja aktualnie testuje balsam do ciała z rozmarynu. 😊 Na mojej skórze sprawdza się rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego kremu jeszcze nie znam, ale miałam jeden z kwiatem lotosu i był cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znałam wcześniej tej marki, ale najważniejsze, że krem się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U ciebie zawsze znajduje super produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę tę markę. Krem wydaje się być ciekawy <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro chłopak się zainteresował tym zapachem to krem wart uwagi :-))

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tym kremie, ale chętnie wypróbuję. Jestem fanką nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapach ma spoko, bo lekki i nie przesłodzony. Chętnie bym go powąchała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kwiat lotosu brzmi tak egzotycznie, aż kusi żeby wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam :) Kwiat lotosu kojarzy mi się z relaksem i spokojem

    OdpowiedzUsuń
  15. wypróbowałam i okazał się świetny, dzięki za polecenia

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam aktualnie taką baterię balsamów i kremów do ciała, że wystarczy mi na 100 lat do przodu nawet, gdyby nastąpiła apokalipsa zombie. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubie takie balsamy które utrzymują zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam świetny mus do ciała :) jogurtowo truskawkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak zajrzę do Ciebie to zawsze znajdę coś ciekawego :) Kwiat lotosu musi cudnie pachnieć

    OdpowiedzUsuń
  20. Kwiat lotosu - dobry składnik:) Dobrze, że ten produkt ci służy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kwiat lotosu - dobry składnik:) Dobrze, że ten produkt ci służy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz spotykam się z tym produktem

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe czy na męską skórę także działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kwiat lotosu kojarzy mi się z jogą, medytacją i pełnym spokojem. Może ten balsam też umiałby swoim zapachem wprawić mnie w taki stan ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*

Pamiętaj jednak o tym, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować i usnąć. Celem ich zbierania jest zapobieganie spamu.