niedziela, 30 grudnia 2018

ISANA YOUNG pianka i peeling do twarzy seria z białkiem jaja :)

Dzień dobry moi mili po dłuższej przerwie ba nawet można powiedzieć, że miałam detoks internetowy, który bardzo mi się spodobał i z chęcią bym go nawet i wydłużyła przez co mam obawy, że mogłabym żyć  o zgrozo bez internetu hahaha 
aczkolwiek czas najwyższy podzielić się z wami moją opinią na temat dwóch kosmetyków, które jak się domyślacie znajdziecie w drogerii rossmann.


Oba kosmetyki służą do pielęgnacji, a dokładnie to do oczyszczania naszej cery z wszelakich zabrudzeń itp i oba produkty przeznaczone są dla osób młodych bo to w końcu seria young aczkolwiek po zastosowaniu tej serii sądzę, że każdy z nas może śmiało kosmetyki wypróbować bez obaw ponieważ w trakcie stosowania kosmetyków żadnych efektów ubocznych nie zauważyłam.


Jeśli chodzi o szatę graficzną to musicie sami przyznać iż po prostu rozbraja system!  Nie wiem jak wam ale mi ona zdecydowanie kojarzy się z Koreańskimi kosmetykami, które przykuwają swą uwagę nie tylko świetnym działaniem ale i ozdobną szatą graficzną, która potrafi być naprawdę słodka.  W tym przypadku zarówno piankę jak i peeling zdobią śliczne jajeczka, które uśmiechają się do nas ochoczo z opakowań i mówią weź mnie do domu z tej sklepowej półki ;D 


Piankę do twarzy dozujemy odpowiednią pompką, czy też dozownikiem, a zatem na dłoń nakładamy odpowiednią ilość kosmetyku i tak naprawdę sądzę iż ilość pompek do demakijażu i oczyszczenia cery będzie zależeć tylko i wyłącznie od naszego makijażu tj. jego ilości i intensywności. 

Ja piankę stosowałam zawsze wieczorem przy demakijażu buzi aczkolwiek zawsze skórę myłam dwa razy aby mieć pewność iż wszystkie zanieczyszczenia jak i resztki kolorówki zeszły. Niestety zauważyłam, że pianka ma często problem z domyciem eyelinera jak i tuszu do rzęs dlatego też polecam najpierw zastosować płyn micelarny do oka. 


Jeśli chodzi o konsystencję to zapewne jak się domyślacie jest ona bardzo delikatna bo w końcu to pianka i posiada delikatny biały kolor, a zapach kosmetyku również jest delikatny  niczym pianka.

Działanie pianki uważam za bardzo dobre ponieważ dobrze oczyszcza skórę twarzy, a zatem mamy pewność iż nasza cera będzie dogłębnie czysta z wszelakich zanieczyszczeń, a i przy okazji jest bardzo delikatna, nie podrażnia, nie przesusza ani nie powoduję ściągnięcia skóry. Piankę ewentualnie odradzę gdybyśmy miały zmywać mocny sylwestrowy makijaż ale na co dzień spisuje się idealnie np. przy porannej pielęgnacji. 


Peeling do twarzy z tej serii również jest wart sprawdzenia ponieważ przepięknie pozbywa się starego naskórka z twarzy już przy pierwszej aplikacji, a dodatkowo sprawia, że nasza skóra w dosłownie w kilka chwil staję się bardziej promienna, pełna blasku, a jej koloryt jest pięknie ujednolicony, a przede wszystkim nasza buzia jest idealnie gładka, a niedoskonałości na twarzy w mniejszym stopniu się pojawiają. Skóra zdecydowanie jest dogłębnie oczyszczona. Jeśli chodzi o zapach tutaj jest on zdecydowanie bardziej intensywny niż w piance aczkolwiek ciężko mi określić czym on pachnie bo jajkiem zdecydowanie nie, a zapach peelingu jest dość przyjemny.  Natomiast jeśli chodzi o drobinki jest ich pełniutko i pomimo tego, że na opuszkach czuć je delikatnie to w trakcie masowania skóry czuć, że jest ich wiele i zaczynają zdzierać, czy też rozpuszczać obumarły naskórek sprawiając iż nasza skóra wygląda obłędnie. 


Podsumowując: za niską cenę mamy naprawdę świetnej jakości kosmetyki do pielęgnacji naszej twarzy, które  w niczym nam nie zaszkodzą.  Zdecydowanie polecam. 




32 komentarze:

  1. Firma jest mi znana używałam podkładu / pudru i byłam zadowolona, jednak tej serii nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam tą serię w Rossmannie, na pewno przetestuję piankę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe kosmetyki:) słyszałam, że tanie, a dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie przypuszczałam, że Isana ma takie nowości :) od czasu do czasu sięgam po ich produkty więc przyjrzę się im bliżej

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieje że zapamietam, obecnie mam sporo produktów do zdenkowania.
    Wszystkiego dobrego na 2019 rok.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie używam takich produktów, ostatnio tylko naturalne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze, ale z chęcią spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię produkty tej marki, odpowiadają mojej skórze. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię kosmetyki z pompką. Jeśli jej nie ma potrafię zrezygnować z zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zna tą markę jedynie z opowieści mlodszej siostry, ale zawsze sobie chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne i ciekawe nowości. U nas w NI nie dostępna ta marka, a chętnie bym przetetstowała

    OdpowiedzUsuń
  12. Firma znana,ciekawe produkty.
    Kosmetyków tej marki nie próbowałam.Cenię sobie te szczególnie z pompką,są bardzo wydajne i higieniczne.
    Irena

    OdpowiedzUsuń
  13. Jednak jakoś mnie odstręcza to białko jaja. Wole je na talerzu niż na twarzy 🤣

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy skład jakościowy ma ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie mam ale zamierzam kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety nie używałam jeszcze tych produktów, ale z chęcią spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Markę znam, i peeling chętnie sprawdzę na sobie

    OdpowiedzUsuń
  18. Hehe czasami stwierdzam, że też mogłabym żyć o zgrozo bez internetu :P czasem przerwa się przydaje. Niedrogi peeling zawsze z miłą chęcią przygarnę ^^ a i pianka kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Będę musiała wypróbować tę serię jak tylko uporam się z zapasami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety bez Internetu nie da się żyć, recepty będą przez Internet jakoś tam drukowane i przekazywane...

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie prezentuje się ta pianka i peeling. Właśnie napisałem maila do Pani, w której pytam o współpracę. Myślę, że nasze kosmetyki fryzjerskie https://www.pro-sprzet.pl/category/kosmetyki-do-wlosow będą podobać się czytelnikom:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam wcześniej o kosmetykach z jajkiem... chyba. :o
    Nie wszystko tanie kosmetyki są słabe i dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  23. A nie widziałam tego duetu wcześniej... ciekawe - muszę się za nim rozejrzeć :D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo ale fajna seria :) może na coś się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja sobie isanę zawsze chwalę ^^. A te opakowanka są po prostu przecudne @.@

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja ostatnio skusiłam się na maseczkę z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Również używałam pudru, polecam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*

Pamiętaj jednak o tym, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować i usnąć. Celem ich zbierania jest zapobieganie spamu.