piątek, 12 października 2018

MINCER PHARMA Mincer Pharma Vita C lnfusion 611 płyn micelarny do twarzy

Ach...uwielbiam naszą piękną złotą jesień:* Jest przecudowna, a zatem wszelakie troski dnia codziennego znikają  od razu, gdy tylko wychodzę na to piękne słoneczne podwórze z garściami złotymi liśćmi pod nogami; ten cały piękny krajobraz niszczy tylko złota myśl, że na 12 trzeba wybrać się do pracy hahahahhahaha
Cóż życie nie może być zbyt piękne ale za to można zmyć piękne makijaż z twarzy...



Będąc w galerii na zakupach natrafiłam na wyprzedaż, gdzie płyn micelarny o pojemności 500 ml z 26 zł na promocji spadł aż do 8 zł, a więc jak nie można zakupić  produktu o takiej pojemności?! Tym bardziej iż jest to kosmetyk bez którego nie da się obyć w codziennym demakijażu, a w szczególności oka. 



Przyznam się szczerze iż marki kompletnie nie znam ani nawet nie przypominam sobie aby ktoś na blogu o niej wspominał dlatego też postanowiłam króciutko napisać o płynie micelarnym do twarzy, który jest na tyle przyjemny i bardzo delikatny, że aż kusi z zakupem innych kosmetyków z tej serii, czy też marki kosmetycznej. 

Pozwoliłam sobie skopiować to co na internecie pisze o kosmetyku:


Mincer Pharma Vita C lnfusion 611 płyn micelarny do twarzy zawiera witaminę C pochodzącą z jagód camu-camu i owoców arniki. Dzięki zawartości tej witaminy skóra odzyskuje zdrowy kolor, staje się intensywnie nawilżona i odmłodzona. Płyn micelarny z łatwością usuwa makijaż i dokładnie oczyszcza skórę. Ponadto ma właściwości tonizujące i wygładzające naskórek.
Właściwości:
- oczyszczające i nawilżające,
- dedykowany do pielęgnacji skóry normalnej i suchej,
- regeneruje i poprawia koloryt skóry.
Składniki aktywne:
- ekstrakt camu-camu,
- arnika,
- lukrecja.
Skład:
Aqua (Water), Poloxamer 184, Glycerin, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate, Cocamidopropyl Betaine, Myrciaria Dubia (Camu Camu) Fruit Extract, Arnica Montana Flower Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Allantoin, Panthenol, Propanediol, Lactic Acid, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum (Fragrance), Linalool, Hexyl Cinnamal, Limonene, Geraniol, Citral.



Jak już wspomniałam powyżej w plastikowej, przezroczystej  butelce znajdziemy 500 ml płynu micelarnego, którego szata graficzna jest bardzo delikatna i subtelna, a więc być może na sklepowych półkach znika pośród innych kolorowych opakowań, które przykuwają nasz wzrok. Zarówno z przodu jak i z tyłu znajdziemy dwie etykiety, które informują nas o płynie micelarnym, a więc tak naprawdę nie trzeba szukać na internecie informacji na jego temat ponieważ wszystko znajdziemy na opakowaniu.

Związku z tym iż to płyn to jego konsystencja jest wodnista, a zatem po przewróceniu butelki wylewa nam się płyn na wacik, który następnie przykładamy do oka aby zmyć tusz do rzęs, cienie, czy też eyeliner. Płyn bardzo delikatnie się pieni po wstrząśnięciu butelki,a co najlepsze w tym wszystkim to to iż bardzo delikatnie pachnie tak bardzo naturalnie i delikatnie przez co nie zakłóca nam inne zapachy, a i przy okazji jest bardzo delikatny dla oczu ponieważ ich nie podrażnia nie powoduje szczypania, czy też zaczerwienienia. Tak naprawdę już dawno nie miałam tak przyjemnego i delikatnego kosmetyku do oczu, który by działał równie skutecznie jak i delikatnie.  



Tutaj nie ma co się więcej rozpisywać tylko mieć na uwadze to iż kosmetyk jest naprawdę wart wypróbowania i nie tylko na promocji, gdy kosztuje naprawdę grosze! Świetnie zmywa makijaż z oka jak i z twarzy, oczyszcza skórę z wszelakich zanieczyszczeń i jest przy tym bardzo delikatny na tyle, że sądzę iż osoby z cera wrażliwą jak i z bardzo wrażliwymi oczami mogą go stosować bez problemu. Śmiało można stwierdzić iż wspomaga nawilżanie cery bo jej nie przesusza oraz nie powoduje efektu ściągania skóry. Dodam do tego także iż w składzie posiada lukrecję, która w kosmetykach jest bardzo zaniedbywana:/ Kiedyś miałam serum z lukrecją i moja skóra była zjawiskowa ponieważ jeden składnik aktywny potrafił dostarczyć jej tego czego aktualnie potrzebowała. 

Zatem kochane podsumowując oprócz oczyszczania mamy także zapewnioną pielęgnację w bardzo delikatny sposób. 

30 komentarzy:

  1. Nie miałam go, ale bardzo mnie nim zaciekawiłaś

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się skuszę mój aktualnie się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma bardzo ciekawy skład, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Great post my blogger friend.
    Have a nice day .
    Dilek...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy żaden płyn do demakijażu mnie nie zachwycił. Może to byłby ten?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy podrażniłby moje oczy, bo mam z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, jak i u mnie by się sprawdził.

      Usuń
  8. Ciekawy produkt A jaka kusząca promocja! Też bym sobie nie odmówiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. markę kojarzę z blogów, micela nie miałam. Może kiedyś sie skuszę ale najpierw muszę zużyć to co mam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie mam płyn z Bielendy, ale będę miała na uwadze ten wariant :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ostatnio jestem zwolenniczką chusteczek do demakijażu, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tej firmy używam teraz mikrodermabrazji i fajna jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam naszą piękną złotą jesień

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy kosmetyk, a najważniejsze że ma fajny skład

    OdpowiedzUsuń
  15. Osobiście się nie skusze. Mam już swój typ i nie zamierzam go zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W sumie nie używam takich kosmetyków, za bardzo się nie maluje 😉

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tego kosmetyku ale samą markę uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kończy mi się płyn micelarny i chętnie wypróbuję ten - już sobie zapisałam w telefonie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię tą firmę, miałam od nich kilka produktów i zawsze fajnie się spisywały

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzadko uzywam plynow micelarnych , ale z kolei bardzo lubie kosmetyki z witaminą C. Moze się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze tego płynu, muszę go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie spotkałam się wcześniej z tym kosmetykiem, ale wydaje się być bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*

Pamiętaj jednak o tym, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować i usnąć. Celem ich zbierania jest zapobieganie spamu.