Dzień dobry kochani, jak wam się podoba aktualna pogoda?? Jej biel? Śnieg, przymrozki, czy też mały deszcz?? Na instagramie zauważyłam pewną modę na wrzucanie zdjęć z ciepłych dni też to robicie?? Przy okazji zapraszam do siebie KLIK aczkolwiek dzisiaj nie o tym, a o żelu do twarzy marki tołpa, który towarzyszy mi często na wypadach weekendowych abym nie musiała nosić całego zapasu mych kosmetyk do twarzy, a na szybki demakijaż jednorazowa chusteczka micelarna także jest mile widziana.
Jako, że przede wszystkim stawiam na oczyszczanie twarzy to w mych zapasach kosmetycznych muszą znajdować się oczyszczacze do twarzy, które pielęgnują cerę aczkolwiek jej przy tym nie szkodzą dlatego też ważne jest aby żel do twarzy nie przesuszał, czy też nie powodował ściągani i suchości cery. Mikrozłuszczający żel peelingujący do mycia twarzy tołpa przeznaczony jest do cery wrażliwej, tłustej, mieszanej i trądzikowej, a więc nadal zostaje uniwersalnym kosmetykiem dla każdego, który z pewnością krzywdy nam nie zrobi nawet przy codziennym stosowaniu mając pod uwagę iż posiada mikro drobinki.
Moje opakowanie zawiera 150 ml żelu do twarzy, a z tego co wiem znajdziecie i mniejszą pojemność np 50 ml zatem mini kosmetyki na wyjazdy także się znajdą. Ja stosowałam żel nie tylko do twarzy ale i ciała zatem taka ilość kosmetyku w opakowaniu była dla mnie jak najbardziej adekwatna do zapotrzebowań, a jeśli chodzi o wydajność to nie jest ona mała. Nie mogę jednakże napisać iż żel typowo się pieni chociaż konsystencja jest jak najbardziej żelowa to bardziej rozprowadza się na skórze niczym krem. Zapach żalu jest wyczuwalny lecz na tyle jest on delikatny i subtelny iż można, rzecz, że prawie, ze naturalny.
Mikrozłuszczające drobinki w żelu są naprawdę mikro, a więc ciężko je zauważyć na pierwszy rzut oka ale jest ich tak dużo, że cały czas je czuć na skórze jak i pod opuszkami palców, gdy myjemy skórę. Zatem jak działa nasz żel? Doskonale nic dodać nic ująć, a do tego nam nie szkodzi.
Świetnie oczyszcza cerę i odblokowuje pory, wygładza i odświeża cerę pozostawiając ją pełną blasku. Dzięki mikro drobinkom pozwala pozbyć się wszelakich grudek oraz wspomaga walkę z niedoskonałościami jak i odblokowuje pory. Normalizuję prace gruczołów łojowych przez co cera się nie potrzebnie świeci.
Co więcej dodać?? Warto się skusić.
Jeśli chodzi o chusteczki do demakijażu, to kupuje się je na sztuki, a więc typowo jest to produkt na raz. Nie będę wam tu wymyślać iż są to moje hity bo tak naprawdę nie należę do fanek takich specyfków na co dzień aczkolwiek raz na jakiś czas nam nie zaszkodzą.
Płyn micelarny w chusteczce do oczyszczania twarzy i oczu naprawdę pozwala zmyć makijaż i to nawet bardzo dobrze pozbywając się cienia, czy tuszu itd aczkolwiek zawsze po zmyciu resztek makijażu z buzi takimi chusteczkami czuję takowy brak dogłębnego oczyszczenia. Nie zauważyłam jednak aby następnego dnia rano coś na skórze mi wyskoczyło jak zastosowałam tylko takie chusteczki przy szybkim zmyciu makijażu twarzy.
Skóra tak jakby nie odczuła dyskomfortu, ściągania i innych nieprzyjemności dlatego uważam ,ze jak codziennie dbamy prawidłowo o cerę to takie chustki nam nic nie zagrożą przy stosowaniu raz na jakiś czas np na jakimś wypadzie na weekend znienacka. Zresztą sama chusteczka jest tak nasączona płynem micelarnym, iż nie ma sposobu na to aby nie zmyć makijażu z twarzy.
Jakie są wasze doznania z kosmetykami marki tołpa??
Na ten żel bardzo chętnie się skuszę, gdy wykoncze mój aktualny :D
OdpowiedzUsuńGreat post dear! Have a wonderful day!
OdpowiedzUsuńxoxo
Dilek...
Ciekawy żel, wart zainteresowania...
OdpowiedzUsuńBardzo lubię tę serię, choć nie miałam tej chusteczki, ale inne produkty owszem i ten peelingujący żel też :)
OdpowiedzUsuńU nas jest biało po pas mam dość odśnieżania super seria.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe produkty :) nie testowalam ich jeszcze :)
OdpowiedzUsuńBędę szczera - tołpy nie za bardzo lubię bo każde podejście kończyło się fiaskiem i podrażnieniem. Chusteczki do demakijażu polubiłam odkąd chodzę na basen - błyskawiczny demakijaż i można się zanurzać ;)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
bardzo lubię tołpę, mam ten żel i używam, jestem też uzależniona od ich maseczki nawilżającej, genialna! :)
OdpowiedzUsuńTaka chusteczka pojedyncza to spoko sprawa zwłaszcza pod kątem wyjazdu, podróży
OdpowiedzUsuńNie używam kosmetyków Tołpy. Nie lubię też chusteczek. Chyba że chusteczki do rąk. Bardzo praktyczne w podróży
OdpowiedzUsuńJuz pisałam Ci na instagramie, że z marką miałam okazję się poznać przy okazji kampanii kosmetyków Nature Story z Lidla i nie koniecznie miło je wspominam. Ten peeling jednak chętnie bym wypróbowała - jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdził.
OdpowiedzUsuńUżywam podobnego produktu innej marki. Na chwilę obecną jestem zadowolona z efektów :)
OdpowiedzUsuńTe chusteczki świetne na wyjazd :)
OdpowiedzUsuńNie spodziewałam się, że ten żel wypadnie tak dobrze, choć miałam już kiedyś jakiś ich produkt tego typu :)
OdpowiedzUsuńHejka Kochana ! :) U mnie śniegu jeszcze sporo, w nocy nieźle sypnęło, jednak dzisiaj 3 stopnie na plusie i zaczął się topić. Na wieczór nadają przymrozek także jutro będzie u mnie szklanka. Jak dobrze, że nie mam prawa jazdy ;D i nie muszę się martwić jazdą po oblodzonej jezdni ;) Co do kosmetyków z Tołpy to tak znam je ale jakoś nigdy jeszcze nie miałam okazji ich przetestować. Widziałam je nawet ostatnio będąc na zakupach w biedronce, owszem przystanęłam, przeczytałam co nie co z etykietki i poszłam dalej. Jednak po przeczytaniu Twojego posta doszłam do wniosku że pora je przetestować. Szczególnie zainteresowałaś mnie tą jednorazową chusteczką do demakijażu. Kurczę, fajna sprawa na wyjazdy. Tych kosmetyków do demakijażu mam tyle, że nie wiem czy bym je pomieściła w walizce ;D Peelingów z reguły nie używam, jednak myślę że może z czasem się jakoś przełamię i ten sobie kupię. :)
OdpowiedzUsuńMiłego wieczorku życzę
buziaki
Ja też nie jestem fanką chusteczek do demakijażu. Od czasu do czasu ok, ale nie na stałe w pielęgnacji. Co do żelów...to ostatnio przerzuciłam się na te niepieniące się i moja skóra bardzo je polubiła.
OdpowiedzUsuńRzadko używam kosmetyków Tołpa. Kilka razy potrafiły mnie uczulić.
OdpowiedzUsuńUwielbiam tę serię. Ogólnie bardzo lubię tą marke.
OdpowiedzUsuńJa z Tołpą za bardzo się nie polubiłam i po 3 produktach jakoś zaprzestałam patrzeć na kolejne, ale to było dawno, więc może spróbuję znowu... warto dawać szansę :)
OdpowiedzUsuńJa jestem wielką fanką produktów tołpa. Miałam już ich trochę i każdy się sprawdził. ten żel u mnie również zagościł i także się z nim polubiłam. Miłego wieczorku !
OdpowiedzUsuńZa Tołpą nie przepadam i nawet polecane produkty mnie nie kuszą.
OdpowiedzUsuńsuper, że są takie chusteczki, kupię sobie kilka sztuk do wyjazdowej kosmetyczki, są wygodniejsze niż płatki i płyn micelarny i zajmują mniej miejsca
OdpowiedzUsuńMialam tolpe przy okazji innej serii I szczerze powiem że zbyt dużego wrażenia na mnie nie zrobiła. Jednak nie określam jej całkowicie. Być może znajdę coś dla siebie
OdpowiedzUsuńZ Tołpy miałam tylko jeden kosmetyk, który się nie sprawdził.
OdpowiedzUsuńJa mam bardzo złe doświadczenia z żelami do oczyszczania twarzy. Stosowałam je głównie w gimnazjum, kiedy nie miałam jeszcze pojęcia o pielęgnacji i bardzo wysuszyłam sobie nimi skórę, dlatego mam jakiś uraz. Mimo wszystko, temu który opisujesz dałabym szansę. Zachęcają mnie te mikrodrobinki, właściwości odblokowujące pory oraz delikatne, jednak skuteczne działanie <3
OdpowiedzUsuńSakurakotoo ❀ ❀ ❀
Najbardziej zainteresowały mnie chusteczki, wręcz przepadam za takimi produktami. Są bardzo przydatne nie tylko na co dzień, ale np. w podróży, kiedy nie ma czasu na klasyczny demakijaż. Żel z mikrodrobinkami pewnie by się u mnie sprawdził, ale w tej chwili mam aż za dużo kosmetyków do twarzy. PS szkoda wyciskania na stół! Nie marnujmy dobrych kosmetyków :D
OdpowiedzUsuńNa weselu u przyjaciółki dowiedziałam się jak bardzo przydatne bywają takie chusteczki. Głównie wówczas gdy mi ich zabrakło. Z firmą jeszcze nie miałam doświadczenia, ale wszystko przede mną.
OdpowiedzUsuńUżywałam tego żelu i równiez bardzo polecam. Pozostawia skórę, odświeżoną, czystą i gładką. Takich chusteczek jeszcze nie używałam, to naprawde fajna opcja w podróży.
OdpowiedzUsuńkocham żele peelingujące :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMam ten peelingujący żel i używam go co drugi dzień. Spisuje się rewelacyjnie, a skóra jest gładka, nawilżona i miła w dotyku. Często sięgam po takie kosmetyki, bo zwykłe peelingi są często za ostre dla mojej wrażliwej skóry.
OdpowiedzUsuńNiedawno odkryłam te super kosmetyki z TOŁPA.
OdpowiedzUsuńUwielbiam krem na noc :)
Ten żel jest naprawdę fajny
OdpowiedzUsuń