czwartek, 22 sierpnia 2013

CIEKAWOSTKI Singapur






Cześć ;)

Dzisiaj wam zaserwuje kilka ciekawostek na temat Singapuru, które znalazłam TUTAJ


- Nazwa Singapur pochodzi od dwóch słów: singa oznaczające lwa oraz pura, co znaczy miasto, dlatego czasami mówi się o nim Miasto Lwa.
- Singapur jest drugim najgęściej zaludnionym państwem na świecie – na kilometr kwadratowy przypadają 6573 osoby. Większość zamieszkuje wyspę Singapur, zaś reszta znajduje się na pozostałych wysepkach.
- W Singapurze są cztery języki oficjalne – angielski, mandaryński, tamilski i malajski, jednak praktycznie wszędzie można porozumieć się w języku angielskim.
- Guma do żucia – oprócz nikotynowej – jest zakazana od 1992 roku i za jej żucie można zapłacić do tysiąca dolarów kary. Grzywna dotyczy również między innymi zaśmiecania ulic, które są wręcz sterylnie czyste, plucia na chodniki, jedzenia w komunikacji miejskiej czy niekulturalnego korzystania z toalety publicznej. Za bycie homoseksualistą można trafić do więzienia na… 10 lat.
- W Singapurze obowiązuje ruch lewostronny, a autostrady oraz główne drogi w mieście są płatne. Stawka jest zależna od pory dnia.
- Na przełomie czerwca i lipca w Singapurze odbywa się Singapurski Festiwal Jedzenia. Wśród głównych atrakcji są warsztaty sztuki kucharskiej czy możliwość degustacji różnych przysmaków kuchni malajskiej, hinduskiej, chińskiej czy europejskiej.
- Singapore Zoological Gardens zajmuje 28 hektarów, na jego budowę wydano 9 milionów, a słynie z koncepcji otwartych wybiegów – zwierzęta nie są pozamykane w klatkach, ale posiadają wybiegi odpowiadające ich środowisku naturalnemu. Można znaleźć tam ponad 300 gatunków zwierząt, niektóre uważane są zagrożone. Oprócz zwiedzania w dzień, zoo oferuje nocne safari pozwalające poznać nocne życie zwierząt, a także Jungle Breakfast czyli śniadanie ze zwierzakami na wyciągnięcie ręki.









Z wielką przyjemnością odwiedziłabym to zoo ;)

środa, 21 sierpnia 2013

Krem na pękające pięty-skóra sucha i zrogowaciała-No 36,


Krem na pękające pięty-skóra sucha i zrogowaciała No 36 znajduję się w kartoniku, a w jego wnętrzu znajdziemy plastikową tubkę. Na kartoniku oraz i na tubce są podane informację w języku polskim dotyczące produktu.  Tubka mieści w sobie 75 ml kremu, który jest dosyć wydajny chociaż nie żałuję sobie jego ilości na nakładanej na stopki. 

Szata graficzna mi się jak najbardziej podoba.



Zapach jest typowym zapachem kremów do stóp ale wcale mi on nie przeszkadza ponieważ nie jest on jakoś bardzo wyczuwalny przy stosowaniu. 

Konsystencja kremu jest średnio gęsta-bardzo łatwo się ją rozprowadza na stopie oraz szybciutko się w nią wchłania.
Kolor nie jakże inaczej jak biały.




Krem stosowałam do drugi dzień i już po pierwszym tygodniu zauważyłam świetne działanie tego kremu!

Moje piety były lekko popękane ale zaś (jak ja to nazywam) poduszka przed dużym palcem dosyć mocno, a nawet miałam małe ranki i zdarzało się ,że one bardzo bolały, a więc jak widać ich stan nie był najlepszy.


Tym bardziej pokochałam ten produkt za to iż tak szybko zadziałał.



Moje ranki i pęknięcia tak jakby się zeskalały co związało się z tym iż ból całkowicie zniknął oraz większe zgłębienia. Czym dłużej stosuję ten produkt tym coraz bardziej widzę jego dobre działania ponieważ załagodził i przyniósł ulgę przy bólu (jak zapewnia producent)  na piętach nie powstają żadne nowe pęknięcia, a skóra zaczyna się regenerować. 
Dodatkowo  krem na pękające pięty nawilża stopy.




Podsumowując: 

Jak dla mnie to jest świetny produkt i bardzo się cieszę ,że dzięki portalowi udziewczyn.pl miałam okazję go przetestować i jestem pewna, że gdy on mi się skończy to nie raz do niego ja sama osobiście powrócę bo naprawdę działa genialnie!

To mój HIT! 
Szczerzę polecam-możecie mi zaufać:)

A jak wasze wrażenia na temat tego kosmetyku?


Sklep bandi.pl obchodzi 5 urodziny!




Sklep bandi.pl obchodzi 5 urodziny! Z tej okazji postanowił podarować swoim klientom wyjątkowy prezent – maseczkę urodzinową o silnych właściwościach nawilżających. Maseczka będzie dodawana do zamówień złożonych w sklepie (niezależnie od ich wartości) w dniach 23-25 sierpnia 2013 r.
Dlaczego maseczka jest taka wyjątkowa?
- wyprodukowana w limitowanej liczbie egzemplarzy 555 sztuk
- niedostępna w regularnej sprzedaży
- można otrzymać ją tylko w dniach 23-25 sierpnia 2013 r.
- dogłębnie i długotrwale nawilża
- łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę
- ma delikatny i świeży zapach
- świetnie się rozprowadza na twarzy
- jest wygodna w stosowaniu, można ją pozostawić na noc
- może być stosowana na wrażliwe okolice wokół oczu
- nie działa komedogennie, jest odpowiednia również dla skóry mieszanej
- idealnie sprawdza się w pielęgnacji skóry przesuszonej opalaniem

Maseczka zawiera najważniejsze składniki nawilżające
(mukopolisacharydy, kwas hialuronowy, ogórecznik lekarski, 
ekstrakt z korzenia lukrecji, d-panthenol, alantoina, masło shea)
 
 
 
 Moją opinię na temat tej maseczki możecie przeczytać w poście, 
który nie dawno udostępniłam na bloguTUTAJ!!!
A więc zapraszam do zapoznania się z ofertą bandi.pl
Ps. Mam do was prośbę możecie z mojego bloga wejść na stronę sklepu?
Będę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Balsam do ciała-skóra delikatna/MELISA



Kojarzycie może kosmetyki "MELISA"?
Ja osobiście dowiedziałam się o nich z gazet (nie pamiętam już jakich), chociaż nie kupuje i już mało czytam tego typu prasówki ale zawsze mama, czy nawet babcia jakiś magazyn z nudów i do przejrzenia zakupią, a więc ja i przy okazji je przekartkuję.
Po opisie wydawały się całkiem fajne ale chodząc po sklepach nie rzuciły mi się one nigdzie w oczy.
I tu przypadkiem nagle niespodziewanie mogłam przetestować  kilka kosmetyków z tej marki, a jak to się stało?


Czy znacie stronę taką jak http://samplecity.pl/?
Jeśli nie to zapraszam was do tego aby jak najszybciej to nadrobić ponieważ zupełnie za darmo macie okazje testować przeróżne rzeczy.
Oczywiście nie przejmujcie się tym, że minie miesiąc, dwa a wy do żadnego testowania się nie załapiecie bo ja chyba gdzieś  ponad pół roku czekałam no ale w końcu się udało i to się liczy :)!

A teraz może przejdźmy do samego balsamu ....




Balsam znajduję się w plastikowej butelce, która ma fajną pompkę i działa ona bez zarzutu do samego końca.
Szata graficzna jest bardzo przyjemna dla oka i taka wprost naturalna.

Konsystencja balsamu jest bardzo lekka i delikatna oraz bardzo szybko się wchłania w ciało nie pozostawiając żadnych tłustych warstw itp.
Balsam oczywiście jest białego koloru.




Zapach jest bardzo delikatny i tutaj jak najbardziej naturalny bez żadnych sztuczności ale on dosyć, a nawet wręcz błyskawicznie się ulatnia.

Jeśli zaś chodzi o wydajność to nie jest ona zła i dobra po prostu średnia i myślę, że aby poznać dokładnie wszystkie zalety działania tego produktu przynajmniej było by trzeba zużyć dwa takie opakowania, szczególnie jeśli chodzi o strefę lekkiego ujędrnienia ciała- co muszę przyznać iż sam tekst bardzo mi się podoba ponieważ sam producent od siebie nie obiecuję cudów.




Po zużyciu całej butelki na pewno zauważyłam poprawę w nawilżeniu ciała bo jest ono nawilżono, gładkie i miękkie.
Sama zaś żadnego uszkodzonego naskórka nie mam, a więc to działanie nie wiem jak się spisuję ale na pewno dobrze się sprawuje, gdy nasmarujemy się po depilacji mechanicznej-łagodzi.

Jak już wspomniałam wcześniej żadnego ujędrnienia nie zauważyłam ale sama i tez na to nie liczyłam chciałam po prostu aby dobrze nawilżał i tu się ten balsam świetnie sprawdził w tej roli i nie mam mu nic do zarzucenia.





Znacie?
Stosowałyście?

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Krem do stóp intensywnie regenerujący



Za nim przejdę do opisu produktu chciałam was poinformować iż tego kremu ani razu nie stosowałam ja tylko ktoś inny-na ten czas poszukałam innej testerki ponieważ ilość kremów jaką dostałam do stóp była za duża abym mogła sama je wszystkie naraz przetestować, a więc tą testerką została moja mam ;)
Cmok:*




Krem do stóp intensywnie regenerujący mieści się w małej poręcznej tubce, która ma wydrukowane wszystkie informację odnośne kosmetyku jak i jego pojedynczych (niektórych) składników.
Szata graficzna przypomina mi lato i plaże ;)

Nakrętka opakowania bardzo szczelna, a otwór, którym wydobywa się krem w idealnej wielkości.


Konsystencja kremu jest lekka, dzięki czemu bardzo szybko się wchłania w stopy nie pozostawiając żadnej tłustej warstwy. 
Krem jest koloru białego.
Zapach neutralny ani ładny ani przyjemny z chwilą nasmarowania stóp  znika-nie wiem czy potem pachnie bo mmmm stóp nie wąchałam :D




Producent pisząc słowo INTENSYWNIE miał tu jak najbardziej rację i najlepszy powód aby go uwiecznić już na samym początku opakowania!

Działanie tego kremu jest niewiarygodnie szybkie i skuteczne ponieważ już po 4 dniach dało się zauważyć różnice co do stanu stóp. (mojej mamy)

Skóra stóp jest bardziej nawilżona i odnowiona oraz miękka.

Nie mam tu co więcej opisywać działanie tego kremu ponieważ jest ono fantastyczne!

To co producent obiecał to się spełnia- co trzeba przyznać, że rzadko się zdarza.



Ten kosmetyk miałam możliwość testować, dzięki portalowi udziewczyn

Ps. Z tego co zauważyłam kilka blogerek, które obserwuję również i testuję te kosmetyki-jak one sprawdzają się u was :)?
Pozdrawiam i zapraszam na mój FB :)

niedziela, 18 sierpnia 2013

Maseczka nawilżająca- BANDI



Witam:)
Dzisiaj przedstawię wam maseczkę nawilżająca, którą jako jedna z nielicznych mogłam przetestować jako pierwsza abyście wy mogli się dowiedzieć co to ona w sobie dobrego zawiera ;)

Muszę przyznać iż polubiłam ją od pierwszego zastosowania i jest ona dla mnie jak natychmiastowe serum, którego efekty widać już po pierwszym zastosowaniu. 

Ale do tego przejdziemy za chwilkę...

Ps. Do maseczki dostałam przepaskę na włosy ;)


Maseczka znajduję się w plastikowej butelce, która jest bardzo wygodna w użyciu. 
Butelka posiada dozownik, dzięki, któremu wydobywamy odpowiednią ilość maseczki. 
Szata graficzna prosta i efektowna. 

Maska jest koloru białego z małą domieszką niebieskiego.
Konsystencja lekko gęsta i kremowa-porównałabym ją do dobrego kremu do twarzy.

Zapach bardzo delikatny i przyjemny-czuć go, gdy maseczkę nakładamy na twarz po czym zapach się ulatnia.

 
Maseczkę zastosowałam dwa razy w tygodniu nakładając na twarz grubszą warstwę, którą rozsmarowałam dokładnie na twarzy po czym pozostawiałam ją na całą noc. Jak już wcześniej wspomniałam konsystencja przypomina nieco krem do twarzy, a więc zamiast kremu po prostu pozostawiałam maseczkę na całą noc bez żadnych obawa ponieważ ona dosyć szybko się wchłania i nie pozostawia żadnych kulek ;P

Rano wystarczy przetrzeć buzię tonikiem lub płynem micelarnym aby zetrzeć jakieś resztki maseczki, które tak naprawdę są znikome ponieważ jej dobroczynne właściwości zostały wsiąknięte w skórę.



Po takiej całonocnej nocy  spędzonej z maseczką moja buzia jest idealnie (widocznie dla oka) nawilżona.
Cera jak gładziutka, miękka, bez żadnych podrażnień, a jeśli jakieś podrażnienia były to maseczka ta załagodziło ten stan. 

Maseczka nawilżająca bandi jest bardzo łagodna i bez obawy można ją zastosować na okolice oczów i powiek ja to zrobiłam i żadnych podrażnień nie było, a tylko same plusy w postaci nawilżenia-oczywiście.

Podsumowując:

Jestem zachwycona działaniem tej maseczki jak i jej bardzo łatwą aplikacją. 

Niestety jest mały minus- maseczki tej nie można zakupić-można ją tylko dostać za darmo :)
A co trzeba zrobić...



Sklep http://bandi.pl/ obchodzi swoje 5 urodziny, i na tą okazję przygotował dla swoich klientów limitowaną edycję nawilżającej maseczki (ta, której wcześniej opisałam) , którą każdy klient (no prawie każdy tych maseczek jest 555 sztuk) dostanie zupełnie za darmo do swojego zamówienia-niezależnie od jego wartości, czyli możecie zakupić nawet 1 rzecz.
Co jest najważniejsze tego zakupu trzeba dokonać w dniach 23-25 sierpnia 2013 roku

Zainteresowani?


sobota, 17 sierpnia 2013

Inebrya Keratin, regenerujące mleczko keratynowe, 150ml






Za nim przejdę do swojej opinii przytoczę kilka słów od samego producenta :


Przeznaczone do zniszczonych i uwrażliwionych włosów mleczko keratynowe Inebrya Keratin Milk Spray, przychodzi z pomocą włosom osłabionym fryzjerskimi zabiegami chemicznymi takimi jak koloryzacja, rozjaśnianie czy prostowanie. Skutecznie odbudowuje wewnętrzną strukturę włosów dodatkowo wygładzając ich powierzchnię, zapobiegając ich puszeniu się i hamując rozdwajanie się końcówek.
Przenikająca w głąb włosów mleczna formuła posiada działanie rozplątujące - pozostawia włosy jedwabiście miekkie i pełne światła.

Skład mleczka został wzbogacony o silnie nawilżający ekstrakt z bambusa a także regenerujące ceramidy i proteiny mleczne.

Sposób użycia:

Po umyciu włosów szamponem równomiernie rozpyl produkt, rozmasuj i rozczesz. Pozostaw na 1-2 minuty, następnie dokładnie spłucz.
Pojemność: 150 ml

Cena aktualna: 23,00 zł


Moja opinia:

Mleczko kreatynowe mieści się w plastikowej, miękkiej buteleczce, która jest poręczna oraz naklejkę z informacją o produkcie. 
Szata graficzna jest prosta i przejrzysta. 

Mamy również dozownik, który świetnie rozpyla zawartość buteleczki, a więc przy psikaniu nie trzeba się wiele namęczyć aby mleczko rozpylić na włosach :D

Dozownik działa bez zarzutów! 
Przy końcówce tylko minimalnie zdarzy mu się zaciąć ale to typowe, a wiec nie uznaję tego za minus.

Samo mleczko jest zwyczajną przezroczystą cieczą o miłym zapachu, który czujemy za każdym razem, gdy pryskamy mokre włosy.

Po spryskaniu mokrych włosów zazwyczaj trzymałam mleczko na włosach około 2 minut po czym spłukiwałam. 

Już w trakcie spłukiwania czuć ogromną różnicę  jeśli chodzi o stan włosów są one mięciutkie i bardzo gładkie.

Produkt stosowałam co drugi dzień przez okres 25 dni (jeszcze na dwa razy będę miała) i zauważyłam widoczną poprawę kondycji mojego włosa. 

Włosy są miękkie, i gładkie nawet na samych końcach, gdzie zazwyczaj były one suche.
Zaczęły się mniej puszyć, a co najważniejsze i najlepsze zauważyłam poprawę w rozdwajaniu sie końcówek tzn ilość rozdwajających końcówek diametralnie się skurczyła, a więc z pewnością przez dłuższy czas nie musze odwiedzać fryzjera aby pozbyć się tych nędznych końcówek ponieważ teraz one wyglądają wspaniale ;)   

Włosy wizualnie wyglądają ładniej i dodatkowo są bardziej błyszczące.  

Podsumowując: 

Jestem bardzo ale to bardzo zadowolona z Inebrya Keratin, regenerujące mleczko keratynowe,   i ogromnie się cieszę, że miałam go okazję przetestować ,dzięki  hairstore.pl .
Moje jak dotąd suche i zniszczone włosy przez prostowaniem (ograniczyłam prostowanie w bardzo dużym stopniu) odżyły  jestem pewna, że teraz ich odbudowa będzie dużo  łatwiejsza, dzięki temu kreatynowemu mleczkowi, który jak najbardziej polecam i myślę, że każda włosomaniaczka powinna przetestować ten kosmetyk. 

 Bezpośredni link do produktu-TUTAJ

Skład chyba nie do końca jest dobrze widoczny, a więc wam go przepiszę:  


 Aqua (WATER), Cetearyl Alcohol, Quaternium-82, Behentrimonium chloride, Parfum (Fragrance), Stearamidopropyl Dimethylamine, Isopropyl Alcohol Hydrolyzed Keratin, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Methylchloroisothiazolinone, PEG-5 Cocomonium Methousulfate, Methylisothiazolinone, Sodium Lauroyl Lactylate, Sodium Glutamate, Hydralized Milk Protein, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Casein, Ceramide 3, Sodium Cocoyl Glutamate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Ceramide 6 II, Cholesterol, Phytosphingosine, Carbomer, Xanthan Gum, Ceramide I

Mnie już nie pozostaję nic innego jak zaprosić was do zapoznania się z ofertą sklepu  http://www.hairstore.pl/
  
 

Rabat na pierwsze zakupy w hairstore.pl

 

Sklep znajdziecie również i na Facebooku TU

piątek, 16 sierpnia 2013

Rozdawajkowe zmagania





Jaki 1 produkt z oferty Naturica zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę i dlaczego?

Skąd to pytanie ?
I o co w tym wszystkim chodzi?
A włąśnie biorę udział w konkursie ale o jego zasadach nie będe wam szerzej pisać ponieważ możecie sobie o nich sami poczytać  TUTAJ

W skrócie:
Odpowiedz na pytanie, a masz możliwość wygrania bonu o wartości 77 zł ;)

Na bezludną wyspę zabrałabym ze sobą... 





Regenerujące Serum do mycia twarzy z kolagenem i kwasem mlekowym BingoSpa 300ml

Nie będę ukrywać iż bezludna wyspa kojarzy mi się z upałami i nadmiernymi ilościami słońca, że że mam buzię dość wrażliwą chciałabym Jej podarować coś, dzięki czemu będzie mogla swobodnie wracać do swego stanu poprzedniego bez żadnych przeszkód i trudności ;)  
A nic nie wpływa lepiej na stan skóry niż kolagen, który w każdym wieku jest potrzebny nie tylko w okresie późniejszym, gdy zaczynamy zauważać zmiany...

produkt ten delikatnie myje i nawilża, a jak ze z spłyceniem zmarszczek?
Takowych jeszcze nie mam ;)

Link do produktu- TU

A więcej kosmetyków z kolagenem znajdziecie po prostu odwiedzając sklep naturica.pl



PROMOCJA "skarbysyberii.pl"







Promocja rozpoczęła się z dniem dzisiejszym 15.08 i będzie trwała do 31.08

A chodzi o....

Darmową wysyłkę przy zakupach powyżej 60 zł

Warunkiem jest "polubienie"  "SKARBY SYBERII" na FB TUTAJ

(kupon darmowej przesyłki (FACEBOOK) widoczny jest pod podsumowaniem koszyka)

Jak wiecie, czy nie wiecie mam też rabacik dla was taki oooo




ale ale w trakcie tej promocji te rabaty są inaczej liczone tzn...

na czas trwania promocji  rabaty -blogowe zastąpione są kuponem RABATBLOGOWY (rabat w wysokości 30% dotyczy produktów które nie są obecnie sprzedawane w obniżonej cenie)

mm to chyba wszystko, a nie!

MMm na FB sklepu jest konkurs, gdzie do wygrania jest 50 zł
więcej informacji pod tym linkiem ;)

TUTAJ !!!

czwartek, 15 sierpnia 2013

No 36, Odświeżający dezodorant z talkiem do stóp








Myślę, że jakoś długo i szczegółowo nie będę się rozpisywać na temat tego dezodorantu do stóp, a więc przejdźmy do najważniejszych rzeczy ;)

Z tego co się orientuję to jego cena to gdzieś 7 zł i myślę, że cena jak najbardziej adekwatna do produktu-nie jest zbyt wygórowana jak i sam produkt też w swym działaniu nie jest jakoś wygórowany.

Dezodorant ma odświeżać i jak najbardziej to robi, po spryskaniu stópek możemy się cieszyć chwilowym odświeżeniem.  

Po spryskaniu stopy są suche za pewne, dzięki talkowi. 

Jeśli chodzi o ich potliwość jak najbardziej jest zmniejszona.





Dezodorant nie pozostawia białych ślad na stópkach jak to wyczytałam (gdzieś) jeśli pryskamy produktem w odpowiedniej odległości- to tak samo jak z innymi dezodorantami. 

Oczywiście jeśli się już zdarzy ( mi raz do testów) to faktycznie na stopach pojawiają się białe plamy, które jak wyschną-szybko odpadają krusząc się.



Sam zapach nie jest jakoś nieprzyjemny ani ładny jak dla mnie taki neutralny jednakże po psikaniu stópek szybko zanika.

Musze przyznać iż spray jest bardzoo wydajny ja sama stosuję go kilka razy dziennie (2 lub 3), a dodatkowo moja rodzinka go mi podkrada.

Dlaczego?

Bo jest bardzo prosty i wygodny w użyciu i  natychmiastowo odświeża.



No 36, Odświeżający dezodorant z talkiem do stóp miałam możliwość testować ,dzięki portalowi udziewczyn.pl




Full House- DRAMA





Tytuł:Full House

Gatunek:Romans, Komedia
Rok produkcji: 2004
Napisy: BakaFansubs

Han Ji-eun żyje samotnie w domu o nazwie Full House, który odziedziczyła po swoich rodzicach. Dwoje jej przyjaciół, pod pretekstem wygrania wycieczki do Chin, wywabia ją z domu. W czasie, gdy właścicielki nie ma, przyjaciele opróżniają jej konto oraz sprzedają dom. Pozostawiona sama sobie w obcym miejscu, prosi o pomoc przypadkowo spotkaną w samolocie, znaną gwiazdę Lee Young-jae. Po powrocie do kraju dowiaduje się o wszystkim i próbuje odzyskać utracone dobra. Wtedy właśnie, otrzymuje informacje, iż jej dom kupił nie kto inny, jak właśnie Lee Young-jae. By Ji-eun mogła zostać w swoim domu, dwójka ta spisuje umowę, której głównym punktem jest wzięcie ślubu. Sytuacja ta, stwarza w przyszłości wiele nieporozumień, jednak pomimo odmiennych charakterów, młoda para zaczyna się ze sobą dogadywać. Tylko czy umowa, która pierwotnie zbliżyła tę dwójkę do siebie, nie zacznie przeszkadzać rodzącemu się uczuciu?

Możliwość zobaczenia- http://love-drama.pl/Full-House






Zacznę od tego ,że drama jest z 2004 roku i to już się wrzuca w oczy od samego początku oglądania.  
Dlaczego?
Widziałam już wiele dram zwykle były one z 2010 i wzwyż.
Za kazdym razem sięgam po dramę, gdy spodoba mi się sam aktor ;)

W tym przypadku tak nie było po prostu stwierdziłam ,że opis jest bardzo ciekawy i ją obejrzę. 

Główny aktor spodobał mi się już od samego początku z tej perspektywy iż nie jest taki hmm picuś glancuś hehe 
kto raz oglądał dramę będzie wiedział o co mi chodzi. 

Aktorzy w tej dramie są tacy zwykli i to sprawia iż ich postacie są bardzo naturalne. 
Główna  aktorka śliczna i delikatna:)



Główny męski aktor skradł moje serce po przez swój piękny i szczery uśmiech ach...

Krótko rzecz biorąc jestem zachwycona tą dramą, a w szczególności obsadą, która bardzo dobrze zagrała. 




Sama fabuła tez jest interesująca i co muszę tu dodać już od pierwszego odcinka się śmiałam. 
Oglądając tą dramę miałam ubaw po pachy. 

Cóż zdarzało się ,że szłam ulicą i przypomniała mi się pewna śmieszna scena z dramy i śmiałam się sama do siebie-nie muszę dodawać tutaj reakcję ludzi :D




Ja dramę gorąco polecam aby w wolnej chwili ją zobaczyć nie będę kryć iż sama się zastanawiam nad powtórzeniem całego seansu.