czwartek, 10 sierpnia 2017

Mały misz masz u Ciekawskiej Magdaleny, a zatem co u mnie, co znalazłam itd

Cześć:) Dzisiaj postanowiłam po pisać o tak zwanych małych życiowych pierdółkach bez składu i ładu :)
Będzie troszkę o jedzeniu, o łowach zakupowych i o tym co u mnie w życiu się kręci....

Jako wielka fanka jedzenia, której mottem jest żyje aby jeść zacznę od pyszności ;*



Na konwencie w Bytomiu zainwestowałam większość pieniędzy w jedzenie ha ha 

Skusiłam się na Tajwańskie mochi z czystej ciekawości i już wiem, że po więcej takich słodkości nie sięgnę.


Prostokątne zielone opakowanie kuszące jak i samo mochi na obrazku i jego słodki i przeróżny smakowo środek.
Z tyłu opakowania znajdziemy notkę kcal jak i informacją z czym owe słodkości są.


Po otwarciu kartonika ukazuje się 3 słodkich małych kuleczek w zielonym, czerwonym i pomarańczowych papierkach, które kolejne są nafaszerowane pysznym środkiem:)


Z wielką ochotą z opakowania wyjęłam jedną kluseczkę i zrobiłam gryza aby mój ujrzeć środek:) 


Robiąc kęsa przy każdej kluseczce czułam za każdym razem ten sam smak:(
Czysto mączny posmak, który mnie wprost irytował aby wyczuć jakikolwiek smakowy środek tak naprawdę byłoby trzeba go skosztować osobno bo smak mąki przytłaczał delikatny środek.


Moje znajome były zadowolone, a ja nie za 20 zł chciałam czuć coś bardziej orientalnego oprócz mąki:P 


Nie polecam! 


Japońskie paluszki zawsze są słodkościami, w które warto zainwestować ponieważ zawsze dobrze smakują :D


Urocza bananowa małpka uśmiechająca się do nas z prostokątnego opakowania zapewnia nas, że otworzywszy urocze pudełeczko naszym oczom ukarzą się słodkie banany oblane czekoladą.


Drugie nie co większe opakowanie kojarzy się z ciasteczkami oreo ale one nie sa w niebieskim pudełeczku, a w białym, a zatem mamy mleko kokosowe ;)


Każdy człowiek na świecie raczej wie jak wyglądają paluszki:)
Japońskie/Koreańskie/Tajlandzkie różnią się tym, że oprócz słonego paluszka druga połowa jest właśnie oblana smakową czekoladą lub mamy całego smakowego paluszka z dodatkową polewą dla urozmaicenia podniebienia.


Jeśli mogę wam coś wyznać to z każdego opakowania zjadłam aż po jednym paluszku, a to za sprawą mojej siostry, która zajadała je jak odkurzacz, a trzeba tutaj dodać, że to wybredny mały człek jeśli chodzi o jedzenie.


Myślę, że tutaj na paluszkami nie ma co się rozpisywać bo bananowe smakowały jak banany z palmy z dodatkiem czekolady, a biała czekolada kokosowa również smakowała jak powinna.


Podsumowując paluszki smakowe zawsze są warte zakupu bo ich smak jest zawsze bardzo intensywny, słodkie i smaczny.


Ostatnio mam manie na banany ha ha
A zatem, gdy na promocji w aldiku wyczaiłam bananowe lody musiałam je przygarnąć.


Chciałam poczuć banana to i poczułam ha ha 
Lody naprawdę smakują jak banany, a dodatkowo oblane są mleczną czekoladą i posypane orzeszkami i migdałami.


Dużo kcal i słodkości dla ochłody.
Bardzo smaczne naprawdę polecam jeśli lubicie smak banana i nie takiego sztucznego ;P


Myślę, że temat jedzenia już zakończymy, a pochwalę wam się moim łupem w rossmanie :) 


Oryginalny krem BB skin79 za 20 zł ha ha to jak za darmo:)!! Szkoda tylko, że ten kolor jest mega brązowy ale za taką cenę i tak musiałam go kupić :) 
Magda i jej zakupoholizm.


Na Chińskiej stronie wyczaiłam tani zestaw do wybielenia zębów, a zatem zobaczymy jak się ono sprawuje.


Jutro mam ostatni dzień praktyk w salonie kosmetycznym i zostaje tam jako kosmetyczka jak na razie pół etatu bo jeszcze pracuje w duce ale zobaczymy jak to się rozwinie. Jestem świeżo po szkole, a zatem na głęboką wodę nie chce jeszcze skakać ;) 

W październiku wybieram się na spotkanie blogerskie do Rybnika, a w Listopadzie będę po sąsiedzku w Katowicach "_ )
Być może jeszcze w sierpniu pokaże się w Krakowie ale to jeszcze do ugadania jak widzę ;D


17 komentarzy:

  1. Ja takich rzeczy raczej nie jadam. Nie smakują mi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym z chęcią popróbowała :D. Szkoda, że kluseczki jedynie mąką smakują :P

    OdpowiedzUsuń
  3. te paluszki zawsze mnie ciekawiły, chciałabym je gdzieś upolować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że mochi miałby mączny smak, bo wyglądają cudnie :) A lody bananowe uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie paluszki :D są często intrygujące :D moi koledzy z pracy zamawiają takie boxy z Japonii, stąd testuję rózne cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam x lat temu z allegro ten zestaw do zębów, nic nie zdziałał :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jadam takich rzeczy. Fajnie, że udało Ci się od razu po szkole dostać do salonu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takich paluszków azjatyckich koniecznie muszę kiedyś spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę ,że jesteś bardzo otwarta na nowości :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli sporo się u Ciebie dzieje :) Nigdy nie jadałam takkich paluszków z czekoladą :P

    OdpowiedzUsuń
  11. na takie słodkości to i ja bym się skusiła, a zwalszcza na lody

    OdpowiedzUsuń
  12. Paluszki bym spróbowała :)

    No to powodzenia w pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam okazję kupić Pocky i naprawdę polecam tym, którzy jeszcze nie próbowali XD Zwłaszcza truskawkowe są przepyszne 👌

    OdpowiedzUsuń
  14. Same pyszności!
    To mi się podoba.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*