piątek, 2 sierpnia 2013

Another (2012-Japanese Movie)







Zabrałam się za oglądanie tego filmu ponieważ wiem ,że jest anime, które już kilka razy migło mi przed oczętami ale jak na razie nie potrafiłam zabrać się za jego oglądanie, a więc postanowiłam zabrać się za film.







26 lat temu, do trzeciej klasy gimnazjum chodziła uczennica o imieniu Misaki. Miała świetne wyniki w nauce, osiągnięcia w sporcie oraz czarującą osobowość, która zagwarantowała dziewczynie sporą popularność. Kiedy nagle zmarła, jej koledzy postanowili do końca szkoły zachowywać się tak, jakby ich przyjaciółka wciąż była wśród nich. Później, w wiosnę roku 1998, do wspomnianej klasy przenosi się Kouichi Sakakibara. Od razu staje się podejrzliwy wobec tajemniczej i przerażającej atmosfery panującej w szkole. Co więcej ciągle widuje piękną, lecz, wydawałoby się, zamkniętą w sobie dziewczynę, Mei Misaki, noszącą przepaskę na oku i w samotności, na uboczu, rysującą swoje obrazy...

Kategoria: Horror 
 Trzeba czytać jak większość filmów z gatunku Azjatyckiego:P 
Możliwość zobaczenia- TUTAJ




Nasz główny bohater (Kouichi)  po przeprowadzce i wizycie w szpitalu zaczyna widywać pewną dziewczynę o istnieniu, której szkoła (uczniowie, nauczyciele) wie i każe mu przestrzegać pewnej zasady...
za żadne skarby nie powinien się z Nią zadawać ponieważ ktoś może umrzeć
Jak to bywa w filmach nasz główny bohater płci męskiej nie dostosowuję się do tej zasady powodując iż  w dziwnych okolicznościach zaczynają  ginąć ludzie
A co to za zasada ?
Mogę wam tylko zdradzić, że paranormalna ;)
Zabawa w nieistniejącą osobę... 





Oglądając film powoli zapoznajemy się w ta całą historię nieistnienia i śmierci uczennicy, która nastąpiła kilka lat wcześniej.
 Czasami film może wydawać się nudny czy lekko przeciągany aczkolwiek te chwile zwątpienia dosyć szybko mijają:)
Czy film jest straszny?
Nie za bardzo:)
Za oknem jest już ciemno, a ja swobodnie skończyłam sobie sama film oglądać.



Czy polecam film?
Sama fabuła jest dosyć interesująca i ciekawa aczkolwiek trzeba się zmierzyć z chwilami przeciągania.

Chyba już za dużo już filmów zobaczyłam i męczy mnie czekanie hi hi 

Tak w sumie to zastanawiam się nad zobaczeniem ANIMĘ :)

Tutaj macie link do TRAILER'u 
http://www.youtube.com/watch?v=Se75ONhs1JA

Ps. Zdradzić wam sekret?
Podczas ogladania tego filmu zaczeły siędziać dziwne rzeczy z moim komputerem ;P

STOP SUCHEJ SKÓRZE-PŁATKI KOLAGENOWE





Witajcie zapewne dzisiaj wiele z was już czytało na blogach recenzję o płatkach kolagenowych jak i również same je recenzowała. Ja osobiście zapomniałam o tej całej akcji aż do wczorajszego dnia, gdy dostałam małą kopertę, a właśnie w niej znalazły się te płatki no cóż trzeba je opisać hi hi

Z tego co przeczytała na stronie to wiele osób dostanie je później bo okazało że były jakieś uszkodzenia.
Ja widząc płatki w opakowaniu  byłam ,że są całe otworzywszy paczuszkę z płatkami okazało się ,że jeden z nich jest lekko naderwany ale ja stwierdziłam ,ze nie będę pisać do tego całego zespołu bo kawałeczek naderwany myślę ,że nic w tym przypadku nie zrobi, a szkoda mi czasu na takie mmm pierdołki ;D


Na tym koniec mych wywodów!




Moje płatki kolagenowe to: 


REGENERUJĄCO NAWILŻAJĄCE KOLAGENOWE PŁATKI POD OCZY Z CZERWONYM WINEM

 Co pisze o nich producent:

 

Przeznaczenie: skóra w każdym wieku, odwodniona, szorstka, szara i matowa, szorstka i pozbawione elastyczności, napięcia, blasku i kolorytu, z efektami ściągania, potrzebująca natychmiastowej regeneracji i silnego i dogłębnego nawilżenia.
Działanie:
  • silnie i dogłębnie regenerują zmęczoną skórę
  • nawilżają i pozwalają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia
  • poprawiają metabolizm i stymulują komórki do odbudowy
  • przywracają miękkość, jędrność i elastyczność
  • przeciwdziałają wiotczeniu, widocznie odmładzają
  • zatrzymują proces starzenia – spłycają zmarszczki i zapobiegają ich powstawaniu
  • skóra staje się miękka, delikatna, optymalnie odżywiona, rozświetlona i pełna blasku
Opis: Hydrożelowe płatki pod oczy na bazie naturalnego kolagenu morskiego, z dodatkiem czerwonego wina oraz ekstraktu z pestek winogron o silnym działaniu nawadniającym, regenerującym oraz eliminującym zmęczenie.






Za nim przejdę do opisu płatków dodam iż ja nie narzekałam na swoje oczka i nawet jestem zdania ,że są ok i chyba te płatki też tak stwierdziły bo nic mi nie zrobiły, a tym bardziej nie poprawiły hi hi  






Kolagenowe płatki znajdują się w saszetce, na której są wszystkie istotne informację na temat produktu. 
Same płatki przypominają mi płaskie, księżycowe, czerwone żelki ;)
Nałożywszy je na skórę pod oczami szybko i dokładnie przyległy po czym mogłam wrócić do swoich codziennych zajęć ponieważ one doskonale się trzymają swojego miejsca. 
Po nałożeniu płatków natychmiastowo poczułam odświeżenie tych miejsc, na którym one się znajdowały, czyli na skórze pod oczami.
Po 15 minutach płatki ściągnęłam i....
moja skóra pod oczami była widocznie odświeżona i z gładka. 






Podsumowując: 
Jak dla mnie to zwyczajne płatki pod oczy może większych zmian nie było ponieważ moja skóra pod oczami nie jest jakoś specjalnie nie zadbana ponieważ już od jakiegoś roku stosuję kremy na te okolice ;P
Może za kilka lat, gdy będę starsza powrócę  do takich płatków. 
Jak na razie nie są mi one potrzebne i osobiście szkoda mi byłoby kasy na taki zakup. 

A jak u was spisały się te płatki?  
Zadowolone z efektów ;P?


SKŁAD:




Aqua, Glycerin (gliceryna), Collagen (kolagen), Wine Extract (ekstrakt wina), Vitis Vinifera Seed Extract (ekstrakt z pestek winogron), Glycyrrhiza glabra (Licorice) Root Extract (ekstrakt z korzenia lukrecji), Hyaluronic Acid (kwas hialuronowy), L-Ascorbic Acid (witamina C), Allantoin (alantoina), Rosa Canina Fruit Oil (olej z owoców dzikiej róży), Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer (zagęstnik), Butylene Glycol (glikol butylenowy), PVM/MA Copolymer (składnik stabilizujący i wiążący), Glyceryl Stearate (emulgator), PEG 100 Stearate (emulgator), Propylene Glycol (glikol propylenowy), Diazolidinyl Urea (konserwant), Iodopropynyl Butylcarbomate (konserwant)
 

Wyniki oddania kosmetycznego numer 2 :)



Witam cieplutko ;)
Dłużej już nie przeciągając mam dla was wyniki....
Zwycięzce wylosowała moja mała pomocnica 


Oczywiście z góry przepraszam jeśli źle adres mail  przepisałam.




Proszę aby zwycięzca odezwał się do mnie w sprawie wygranej w ciągu 3 dni
proszę pisać wiadomość na maila - lady1307@interia.pl




Serdecznie gratuluję!

czwartek, 1 sierpnia 2013

Eveline Matujący krem BB 8w1






Za nim przejdę do oceny kremu BB napiszę wam iż jeszcze nie całe półtora miesiąca temu nie mogłabym go stosować ponieważ ja jestem bardzo bladą osobą i często te najjaśniejsze odcienie są dla mnie za ciemnie ale, że w tym roku doczekałam się pięknej opalenizny to bez problemu mogę stosować ten krem BB.




Opakowanie:

Eveline Matujący krem BB 8w1 znajduję się w przyjaznym dla oka kartonowym pudełeczku, na którym zamieszczone są wszelakie informacje dotyczące kosmetyku, który się w nim znajduję.
Po otwarciu kartonu naszym oczom ukazuję się mała, poręczna, niebieska buteleczka.




Zapach:

Nie jest to ładny zapach ale i też nie śmierdzący napisałabym ,że jest on taki neutralny.
Czuć go, gdy otwieramy butelkę z zawartością po czym przy nakładaniu kremu BB zapach znika.





Jak widać na zdjęciu powyżej  nie żałowałam produktu aby wam pokazać jak on się prezentuję.

Konsystencja: 

Konsystencja jest lekka, a zarazem i gęsta, dzięki czemu nie rozlewa nam się ona po kątach. 
 Eveline Matujący krem BB 8w1  bardzo dobrze rozprowadza się po twarzy, nie pozostawiając żadnych bruzd, plam itp


Kolor:
Produkt ten jest zarezerwowanych do osób z ciemniejszą karnacją.




Działanie:

Krem można swobodnie stosować bez obawy zatkania porów,czy wysypania nam niechcianych gości na twarzy, a więc jeśli są osoby z trądzikiem nie mają się czego obawiać ponieważ przy stosowaniu tego produktu nic więcej na naszej twarzy się nie zrobi.





Eveline Matujący krem BB 8w1  po nałożeniu na twarz sprawia iż jest ona matowa i wygładzona, pory są zakryte, a niedoskonałości w minimalnym stopniu mniej widoczne, jakikolwiek zaczerwienienia na twarzy są  ujednolicone.

Krem utrzymuję się na buźce od 6/8 godzin zależy to od dnia i ilości jakiej nałożyliśmy na twarz.
Jeśli zaś chodzi o długość zmatowienia to również zależy od dnia, a w szczególności od temperatury za oknem. Jeśli są dni upalne to twarz zmatowiona a jest na około 2 godzin później zaczyna się już świecić.
Myślę jednak, że przy temperaturze powyżej 30 stopni na buzi się wszystko świeci.





Krem zawiera w sobie SPF 15, który chroni buzię przed słońcem-ten element bardzo dobrze się spisuję.

Podsumowując: plusy i minusy
+ krem  zakrywa pory
+wygładza buzię
+kryje zaczerwienienia
+ ujednolica
+ nie zatyka porów
+dzięki swej lekkiej konsystencji idealny na lato 
+/- matuję -średnio
+/- utrzymywanie  się na twarzy
+/- krycie większych niedoskonałości jest minimalne aczkolwiek te mniejsze są zakryte
+/- nawilżenie jest średnie

To dobry  i nie drogi produkt ( z tego co się orientuję) nie jest to może ideał ale z pewnością kosmetyk godny wypróbowania.



Kosmetyk ten mogłam przetestować, dzięki portalowi  http://www.udziewczyn.pl/