wtorek, 3 listopada 2020

Cien, Hair Fruits by Cien, Banana Hair Mask 3 in 1 (Maska do włosów)


 

Testowanie drogeryjnych kosmetyków ciągle u mnie trwa bo jak tu przejść  obojętnie obok półki kosmetycznej  w sklepie :P?? Gdy one tak po prostu krzyczą do Ciebie, tym razem z dwojoną siłą bo żółtą i bananową okazją :D 


Cien, Hair Fruits by Cien, Banana Hair Mask 3 in 1 zauroczyła mnie prostym maseczkowym opakowaniem ale żółty, pastelowy odcień dodaje dużego uroku, a zapowiedź słodkiego banana we włosach też kusi :D



Warto zwrócić uwagę na fakt iż maska posiada 98% składników pochodzenia naturalnego oraz można stosować ją aż na 3 sposoby bo jako maskę, odżywkę, czy żel na końcówki.

Ja maseczkę stosowałam na dwa sposoby, a mianowicie to przed umyciem głowy szamponem nakładałam maskę na włosy i pozostawiałam na około 20/30 minut. 

W kolejnym etapie  myłam włosy szamponem i ponownie nakładałam bananową maskę tym razem jako odżywkę i pozostawiałam około 2 minut. 




Konsystencja maski jest gęsto, kremowa o białej kolorystyce, a delikatny bananowy zapach umila nam oczekiwanie na zmycie maski niestety nasze włosy po umyciu długo bananem nie pachną ale może i dobrze bo to taki budyniowy zapach jest. 

Nie zauważyłam aby maska mocno mi obciążyła włosy ale i nie stosuje jej codziennie, a do  max 3 razy w tygodniu zawsze, gdy mam wolne bo w dni, gdy idę do pracy nie mam czasu na dłuższą pielęgnację.


Jeśli chodzi o działanie to jak na maskę dostępną w sieciowym sklepie to zdaje egzamin na co dzień bo świetnie wygładza powierzchnie włosa powodując, że jest on śliski, gładki i miękki. 

Końce są ujarzmione jak i całe kosmyki przez co nie mam odstających i puszących włosów. 


Cóż podróbka Garniera, czy też nie u mnie dość przyjemnie się sprawdziła.



Zauważyłam, że jest jeszcze jeszcze są inne wersje owocowe, które z chęcią przetestuje ale , czy wrócę ponownie do tej maski to nie jestem pewna bo jest wiele ciekawych produktów do sprawdzenia


9 komentarzy:

  1. Niezłe zastosowanie i świetny skład to elementy, jakie mnie zachęcają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem jej porównania z Garnierem, zresztą wcale bym się nie zdziwiła, gdyby to oni dla nich wyprodukowali :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam wersję z papają i bardzo fajnie u mnie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie musiałam spojrzeć trzy razy żeby się upewnić, czy to nie garnier;) Jakoś szał na te maski mnie ominął, a na kosmetykach cien trochę się przejechałam, więc nie tym razem...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja póki co mam Bananowego Garniera i czeka na lepsze czasy, bo zapominam o nim :< Super, że ta maska Ci się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na to, że nawet skład jest przyzwoity.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przez moment myslalam,ze to wlasniw twn Garnier :) ja wlasnie mam oryginal i zaleznie od potrzeb wlosa,ale banan to swietna sprawa,wiec pewnie w tym przypadku rowniez sie aprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Produkt akurat nie dla mnie ale recenzja fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W pierwszej chwili, gdy zobaczyłam opakowanie, to myślałam, że to Garnier. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*

Pamiętaj jednak o tym, że komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować i usnąć. Celem ich zbierania jest zapobieganie spamu.