sobota, 28 lutego 2015
czwartek, 26 lutego 2015
Mizon Aloe 90 Soothing Gel-codzienna delikatna pielęgnacja.
Na aloesowy żel skusiłam się, gdy w mojej kosmetyczce zabrakło kremu do twarzy zatem pomyślałam, że zacznę twarzyczkę smarować czymś innym niż zazwyczaj. Sam aloes jest znany z tego, że bardzo dobrze wpływa na skórę zatem zobaczywszy niską cenę żelu w asianstore- 24 zł za 50 ml zakupiłam go bez wahania.
Etykiety:
Azjatyckie słodkości
środa, 25 lutego 2015
poniedziałek, 23 lutego 2015
Zaczynamy tydzień z Azjatyckimi kosmetykami:)
Już od bardzo dawna chciałam wprowadzić na blogu recenzję azjatyckich kosmetyków i w końcu mam okazję to zrobić bo przez ostatnie miesiące trochę się ich naużywałam zatem mogę je zacząć tutaj opisywać:) Dzisiaj w sumie żadnej recenzji/opinii nie będzie tylko małe przygotowanie i linki do sklepów, gdzie owe kosmetyki kupowałam.
Ps. Wszystko kupiłam za swoje zatem nic nie jest sponsorowane jak i linki....
Często z Azjatyckimi kosmetykami jest tak, że nie mamy pewności, gdzie je kupić, a gdy już kupimy czy będą to oryginały czy podróbki.
Zatem potem wam 3 linki do sprawdzonych przeze mnie sklepów.
Etykiety:
Azjatyckie słodkości
sobota, 21 lutego 2015
Po całym męczącym dniu nasze stopy również potrzebują chwili relaksu-perełki do kąpieli stóp.
Wstajesz rano, czy to szybko lecisz do szkoły, czy zaprowadzić dziecko , robisz zakupy, lecisz do pracy potem znów biegiem tam, a tu. W domu musisz zrobić coś i tak cały dzień latasz na tych nogach. Potem w końcu, gdy masz chwilę bierzesz prysznic i kładziesz się spać i tak z dnia na dzień, a nasze stopy płaczą....
Niestety ale jeśli chodzi o pielęgnację stóp to jest ona przez z nas kobiety zazwyczaj mocno zaniedbana-bierzemy się za to dopiero w porze letniej, gdy to zaczynamy wystawiać nasze stopy.
czwartek, 19 lutego 2015
SANDDORN Olejek do ciała 15 ml
Jakiś czas temu dostając paczuszkę od firmy http://www.biobeauty.pl/ na mojej twarzy ukazało się nie małe zdziwienie, gdy do testowania dostałam olejek do ciała , który ma aż 15 ml. Z początku myślałam ,że jest to zwykł tester ale prawda okazała się całkiem inna. Pojemność 15 ml to pełnowartościowy produkt, a dokładnie to jedna z ofert bo jeszcze olejek można kupić o pojemności 100 ml.
niedziela, 15 lutego 2015
Maseczki dermaglin z zieloną glinką kambryjską.
Maseczki od firmy Dermaglin nie są mi obce ponieważ już kiedyś miałam przyjemność je testować.
Dzisiaj przedstawię wam 3, które również bardzo dobrze się spisały ale jeśli chodzi o ich działanie to każda z nich ma je do siebie bardzo podobne, a to wszystko jest pewnie zasługą zielonej glinki kambryjskiej.
Etykiety:
Recenzje kosmetyczne
środa, 11 lutego 2015
Mydło MELOS BIO z lawendą
Zapach lawendy trzeba lubić lub być jej fanem ja nie należę do żadnych, a więc zapach mydełka całkowicie nie przypadł mi do gustu. Na moje szczęście zapach nie utrzymywał się na mojej skórze długo zatem mogłam o nim bezpiecznie zapomnieć.
Mydełko posiada ciekawy kolor jest fioletowo-szary, dodatkowo znajdziemy na nim wygrawerowany ładny listek i napis.
niedziela, 8 lutego 2015
XÉRIALINE FLUID - BALSAM DO CIAŁA. Delikatna i skuteczna pielęgnacja każdego dnia.
Każda skóra jest mniej lub bardziej potrzebująca ale co zrobić, gdy jesteśmy posiadaczkami tej drugiej i ciężko nam znaleźć balsam, który nawilży, wygładzi, a przede wszystkim złagodzi podrażnienia oraz sprawi, że będą one się pojawiały w mniejszym stopniu. Wtedy najlepszym rozwiązaniem jest XÉRIALINE FLUID - BALSAM DO CIAŁA.
Etykiety:
Recenzje kosmetyczne
wtorek, 3 lutego 2015
niedziela, 1 lutego 2015
Eveline, Argan & Vanilla, Luksusowy krem - serum do rąk i paznokci. Pachnący ideał.
Osobiście w domu mam kilka tubek, w których to znajdują się kremy do rąk/dłoni przez co w każdym pokoju jest jakiś, dzięki czemu mam sposób na to aby zawsze je nasmarować.
Jedne są lepsze drugie mniej, a jeśli chodzi o krem-serum do dłoni argan i vanilia od eveline swoim cudownym i pięknym zapachem skradł me serce od razu.
sobota, 31 stycznia 2015
Krem do rąk rozjaśniający przebarwienia skórne
Do wielkich przebarwień na dłoniach mi daleko ale patrząc na dłonie mojej mamy, czy nawet babci mogę rzec, że przebarwienia mogą nie być mi obce. Moja mama nie ma ich dużych aczkolwiek u nas w rodzinie na wierzchniej części dłoni koło kciuka pojawiają się maleńkie kropeczki.
Ja osobiście mam ich kilka, które są nie widziane przez osoby z zewnątrz bo to trzeba wiedzieć ,że są-taka nasza uroda...
Etykiety:
Recenzje kosmetyczne
piątek, 30 stycznia 2015
Buu brak czasu, mały remont bloga...
Witam;)
Wpadłam na chwilkę...
Przez ostatni miesiąc mam bardzo mało czasu..mam na dzieję ,że wszystko od lutego się zmieni
zatem hmm chciałam was tylko poinformować, że nastąpią małe wizualne zmiany na blogu, dzięki http://www.thewolfpalace.blogspot.com/
Bardzo się cieszę, że ktoś tym się zajmie bo ja hmm jeśli chodzi o sprawy komputerowe jestem jak moi dziadkowie ;)
wtorek, 27 stycznia 2015
Płyn micelarny od AA
Płyny micelarne to u mnie chleb powszechni. Naprawdę już wiele się ich na testowałam, a ten mógłby być jednym z lepszych, które miałam, gdyby nie pewna mała wada......
Opakowanie jest wygodne w użytkowaniu, szata graficzna adekwatna do jego nawilżających właściwości-biel i niebieski.
Na buteleczce znajdziemy wszystkie potrzebne nam informację na temat stosowanego przez nas kosmetyku.
Etykiety:
Recenzje kosmetyczne
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Neutral, Antyperspirant roll - on
Neutral, Antyperspirant roll - on jest to produkt, który po raz pierwszy zobaczyłam ,dzięki portalowi http://udziewczyn.pl/ wcześniej nawet nie wiedziałam ,że ta marka istnieję ;P
Bardzo się cieszę z tego poznania bo to naprawdę przyjemny antyperspirant pod paszkę ;D
Etykiety:
Recenzje kosmetyczne
czwartek, 22 stycznia 2015
Pokrzywka indyjska od tołpy-zbędny kosmetyk na półce...
Producent nas zapewnia, że mamy do czynienia z antycellulitowym eliksirem do ciała niestety kosmetyk nic, a nic w tej kwestii nie robi, krótko rzecz mówiąc moje ciało w ogóle tego eliksiru nie polubiło.
Zaczęło się od tego, że dostałam felerną butelkę bo od samego początku dozownik nie działał, a więc musiałam odkręcić butelkę, aby nałożyć sobie ''eliksir''. Eliksir ma konsystencję wody, a więc za każdym razem ,gdy go stosowałam polałam się tu i tam buu...
wtorek, 20 stycznia 2015
niedziela, 18 stycznia 2015
sobota, 17 stycznia 2015
Moje pierwsze 3 GLOSSYBOX
Cześć :) Nie raz widziałam na blogach jak dziewczyny ukazują swe pudełeczka. JA nie subskrybuje oraz nie zamawiam ale, gdy dostałam wiadomość na e-mail, że kilka pudełek jest o połowę tańsze stwierdziłam co mi szkodzi i zamówiłam:)
W sumie za 5 kosmetyków 30 zł to aż tak dużo nie jest:P
Z pudełek jestem nawet zadowolona ale nie sprawiły, że mam ochotę na więcej.
Może, gdyby pudełka posiadły jakiś kosmetyk, który nie jest dostępny u nas w Polsce był by one bardziej interesujące, a z tego co zauważyłam wszystkie można tu dostać.
Ale nie będę ukrywać faktu, iż jak kiedyś również taka promocja nastanie to sobie znów pudełeczka zamówię:)
piątek, 16 stycznia 2015
Emulsja z witaminą C od BANDI
Przebarwienia na twarzy towarzyszą mi od zawsze. Już od dziecka mam piegi, które wcale mi nie przeszkadzają ponieważ są bardzo delikatne prawie, że nie widoczne tylko w okresie letnim ich intensywność się nasila. Mam również przebarwienia po trądziku ale to już raczej pozostały blizny oraz czerwone plamki....
Te cały czas usuwam kwasami ale nie mam nic przeciwko kremom, które mogą to likwidowanie lub przyśpieszyć.
Emulsja z witaminą C nie zlikwidowała czerwonych plamek, czy blizn (to było pewne to w końcu nie na blizny) ale dobrze zaczęła sobie radzić z przebarwieniami słonecznymi jak np moje piegi tzn nawet te mało widoczne zrobiły się jeszcze jaśniejsze.
NA pewno też w jakiś sposób wyrównała mój kolory cery.
To tyle jeśli chodzi o działanie bo jak na razie na jędrność, czy zmarszczki na twarzy nie mam co narzekać:)
Jedyny minus, który zauważyłam to lekkie przesuszenie po stosowaniu emulsji.
Przesuszenie pojawiło się na policzkach tam ,gdzie znajdują się piegi myślę ,że to następstwo ich rozjaśniania.
Krem stosowałam zarówno rano jak i wieczorem chociaż producent wspominał tylko o tym aby stosować go na noc.
Starczył mi na półtora miesiąca kremowania twarzy, szyi i dekoltu.
Emulsje znajdziemy w wygodnej butelce, która jest charakterystyczna dla marki BANDI bo nie ważne, czy krem do rąk ,czy balsam zawsze sa takie same butelki mniejsze, czy większe i z wygodną, a szczególności bardzo higieniczną pompką.
Pomimo tego ,ze emulsje nie znajdziemy w otwartym opakowaniu to i tak widać ile nam jeszcze jej zostało ponieważ nasza pompka się podnosi co jest widziane w butelce Na zdjęciach jest akurat ukazana już prawie pusta butelka.
Konsystencja jest lekka, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, szybko się wchłania, nie pozostawia filmu, ani lepkiej mazi przez co nadaję się do stosowania rano pod podkład.
Zapach niezbyt piękny ale to normalne jeśli chodzi o kosmetyki z witaminą C nie pachną najlepiej.
Produkt przetestowałam ,dzięki portalowi http://udziewczyn.pl/.
Etykiety:
Recenzje kosmetyczne
Subskrybuj:
Posty (Atom)


