Nigdy nie przepadałam za wierszami jednak wszystko się zmieniło, gdy pewnego dnia wpadłam na bloga Miryokuteki-Miho
http://kira-kira-kokoro.blogspot.com/
Dziewczyna piszę świetne wierszę, a więc od czasu do czasu czytam Jej twórczość.
Za Jej pozwoleniem umieszczę tutaj jeden:)
Drastycznie – 15.05.2012:
Ciemne ulice czarnego miasta
porosły gęstym, lepkim snem.
Ciche uliczki czarnego miasta
wiążą w supełki ciepłe widziadła.
Cierpliwe latarnie czarnego miasta
świecą nawet w nocy żółcią.
Ciekawi ludzie czarnego miasta
mają ciężkie sny o widziadłach z
żółtymi oczami...
W starym mieście rządzi sen,
szkaradna zjawa, ciekłe halucynogenne
widziadła.
Przygaszone światła noszą zimne
smugi powietrza
smagające po nagich plecach
przechodniów
w złotych kajdanach.
Przegniłe jedzenie czeka na stole
i patrzy na swoją ofiarę
chcąc jej przybić chorobę do skroni.
Kaprawe oczy zielonych krzeseł
parzą każdego siedzącego za karę.
To te wszystkie żywe koszmary.
Z ręką na sercu zapraszam na Jej bloga bo z jak nie ten to pewnie inny wiersz wam się spodoba :)