środa, 10 lipca 2013

ar (アール) June 2013

Dzisiejszego ranka serwuję wam kolorowe czasopismo więcej takich gazetek macie możliwość zobaczenia- TUTAJ










Miłego dnia. 

wtorek, 9 lipca 2013

Co by tu dziś napisać.....???

Cześć!
Już kilka razy dzisiaj zabierałam się za napisanie jakiegoś posta ale tak naprawdę to nie mam na to żadnej ochoty...
Kosmetyku nie chce mi się dzisiaj żadnego opisywać bo to jednak trzeba troszkę nad tym posiedzieć i pomyśleć hahah
A więc postanowiłam dać wam znać o pewnym interesującym hmm "konkursie"?
Jak pewnie zauważyliście biorę często i gęsto udział w rozdaniach zawsze mam z boku jakieś banerki ale rzadko pisze notki bo uważam, że to bezsensu heheh chyba ,że coś wpadnie mi w oko ;*

Tym razem postanowiłam napomknąć o tej zabawie ponieważ ona jest bardzo kreatywna jak dla mnie ale nie w ten trudny sposób-bo tak naprawdę to nie cierpię opisowych konkursów ale ten jest świetny ;)






Zabawę tą znajdziecie na świetnym blogu http://eko-swiat.blogspot.com/ zapraszam...

I cóż pozwolę sobie na skopiowanie zasad, które znajdziecie w poście u powyższego bloga-TUTAJ i tam również możecie się zgłaszać do czego zachęcam ;)

Zapraszam do lektury...


MIESIĄC Z KOSMETYKAMI ALTERRA



Chciałam was poinformować iż w LIPCU rusza na moim blogu MIESIĄC Z KOSMETYKAMI ALTERRA. 

Przez ten czas będę zamieszczać recenzje różnych produktów Alterry, których obecnie używam. Będzie ich kilka. Na bieżąco będą pojawiać się w tym poście odnośniki do kolejnych recenzji aby łatwiej było potem wszystkie odszukać. Po co ? A po to iż ułatwi to organizacje przy małej niespodziance jaką szykuje dla was na koniec :) Kto aktywnie będzie pozostawiał po sobie ślad pod każdą recenzją będzie miał z głowy jeden etap zabawy :D


WYJAŚNIENIE ZABAWY ETAP I: 
POD KAŻDĄ RECENZJĄ pojawiać się będzie jedna litera z loga marki ALTERRA. Waszym zadaniem będzie jak najdokładniej opisać w JEDNYM SŁOWIE  moje wrażenia na temat recenzowanego produktu. Mile widziana kreatywność:). Swoje zestawienia należy umieszczać w komentarzach pod daną recenzją, której zestawienie dotyczy. Jak się już pewnie domyślacie łącznie recenzji będzie 7. Każdy ma prawo umieścić tylko jeden komentarz pod jedną recenzją. Osoby, które umieszczą więcej komentarzy nie będą brane pod uwagę podczas ROZDANIA. W taki oto sposób możecie zbierać dodatkowe punkty (max. 7). Nie jest to wymóg zabawy ale zwiększy wasze szanse podczas rozdania.
Przykład:
Gdy pod notką pojawi się jakaś litera np. E - należy dobrać jedno słowo rozpoczynające się na tą literę jak najtrafniej dopasowane do mojej opinii o tym produkcie. A więc może to być przykładowo: ESTETYCZNY, EKONOMICZNY, EFEKTYWNY. Mogą to być również słowa mniej typowe z fantazją :)

KRYTERIA UDZIAŁU:

ZABAWA PRZEWIDZIANA DLA OSÓB BĘDĄCYCH OBSERWATORAMI MOJEGO BLOGA I OBSERWATORAMI GOOGLE +


DODATKOWE MOŻLIWOŚCI ZDOBYCIA PUNKTÓW:


  • zamieszczenie notki informującej na swoim blogu o zabawie (1 punkt).
  • umieszczenie podlinkowanego (do tego posta) banera na swoim blogu i pozostawienie go do czasu zakończenia ROZDANIA (1 punkt).
  • umieszczenie informacji na portalu społecznościowym np. FB (1 punkt).

Przez ok miesiąc możecie pozbierać łącznie 10 puntów. W drugim etapie podczas Rozdania będzie okazja do zdobycia kolejnych puntów ale o dalszych szczegółach poinformuje was w notce podsumowującej pod koniec miesiąca:) 
Zapraszam TUTAJ już dwie pierwsze recenzje są! 

poniedziałek, 8 lipca 2013

Wzaonowa rybcia swój nowy domek ma ;)

Ostatnio mój post z wazonową rybcią przyniósł ze sobą wiele emocji i negatywnych komentarzy-hmm tak się zastanawiam ,czy to ja źle sformułowałam notkę, czy po prostu ludzie są mało ufni i myśleli, że ta ma śliczna rybcia do końca swego życia będzie siedzieć w takim wazonie,a to przecież było tymczasowe lokum...
Ale, ale nie będę już się rozwodzić na ten temat ponieważ było minęło, a każdy ma prawo do wyrażania swego zdania, nawet tego najgorszego ;)



Jakiś czas temu zamówiłam akwarium w zoologicznym sklepie, a że akurat jeszcze nie byłam przy kasie to Pani była taka miła i mi go zostawiła na jakiś czas z boku ponieważ był ostatni.

Następnie zakupiłam hmm fototapetę :D??
Którą przykleiłam w środku, a więc rybcia musiała czekać jeden dzień i z utęsknieniem  patrzeć na swój nowy domek ponieważ klej silikonowy musiał porządnie zeschnąć aby nic się nie odlepiło.




Fototapeta była większa niż jedna szyba akwariowa, a więc musiałam ją po przycinać z każdej strony co trochę źle mi wyszło ale nie jest aż tak najgorzej hi hi

Później chciałam dokupić kolorowe kamyczki na dno ale nie wiedziałam ,czy wziąć duże czy małe, a więc wzięłam dwie paczki.




Kamyczki mamy, fototapetę mamy ale jakaś roślinka by nam się przydała:)




Tak sobie pomyślałam, że moja rybcia może być samotna w tym nowym mieszkanku i przydałaby mu się jakaś żona- co nie :)
Niestety obeszłam sklepy w moim mieście zoologiczne ,a nawet byłam w marketach nigdzie nie ma samic bojowniczek, a dwóch samców nie może być bo by się -pobili :D
A wiec wpadłam na pomysł ,że kupię mu plastikowego kolegę, który będzie z nim pływał.




haha gdybyście miały okazję widzieć to jak moja rybcia się napuszyła jak zobaczyła swego nowego lokatora i nagle do niego popływa i bum w dziob mu ;D
Widok nie do zapomnienia.




Do akwarium dołożyłam 3 muszelki.

I tak piękny domek czekał na swego nowego lokatora...




Stwierdziłam ,że zostanę jakoś projektantką wnętrz akwariowych.


Za wszystko zapłaciłam 60 zł myślę, że aż tak źle nie jest.

A teraz kilka zdjęć rybci chociaż nie wiem, czy jest ona dobrze widoczne w tej wodzie.






Zastanawiam się jeszcze nad zakupieniem domku z zamku lub coś w tym stylu albo drugiego drzewka bo rybcia uwielbia siedzieć za drzewem lub między nim.

A jak wasze rybcie ?

niedziela, 7 lipca 2013

Mini recenzje o mini produktach.

W dzisiejszy wieczór postanowiłam napomknąć o dwóch małych kosmetykach ,które mogłam testować, dzięki uprzejmości  bio-beauty

Zaczniemy od tego mniejszego...

Czyli mydełka.

Sklep ma w swoim asortymencie wiele mydeł  i związku z tym ,że to małe serduszko nie jest podpisane nie mam pojęcia jakie ono jest i z jakiego rodzaju :) 

Mogę wam tylko napisać ,że bardzo dobrze się pieni pod wpływem nie wielkiej ilości wody, a jego piana jest bardzo kremowa.




Mydełko pachnie jak każde inne mydło.
I oczywiście ma ładny i miłosny kształt :D


A teraz przejdźmy do większego kosmetyku,czyli

Owocowy scrub do twarzy

 Zacznę od tego ,że ja dostałam scrub o pojemności 25 ml, a jego rzeczywista pojemność, czyli wartościowego produktu to 50 ml.

 Jak widać mój znajdował się w małej poręcznej tubce, z której od początku do samego końca produkt bez problemowo wychodził.  

Scrub jest koloru białego z widocznymi drobinkami ,które są średniej wielkości.  

Najlepiej zmywać go z twarzy przy letniej wodzie ponieważ wtedy drobinki lepiej się rozpuszczają.  

 

 Scrub stosowałam dwa razy w tygodniu i mimo tego ,że trzeba go troszkę nałożyć aby kolistymi ruchami rozmasować go w twarz to okazał się bardzo wydajny. 

Ale przejdźmy do najważniejszego.

Działanie:  

Jak dla mnie po jednym umyciu nim twarzy przez około 30 sekund jest to warte jak 10 czy 15 minutowa maseczka na twarzy, dlaczego?  

 Po zastosowaniu tego kosmetyku moja buzia jest świetnie oczyszczona oraz wygładzona, gładka i miękka w dotyku. A co najważniejsze nie podrażniona.  


Podsumowując: 

Owocowy scrub do twarzy to bardzo dobry produkt, który pod każdym względem spełnia swe zadanie oczyszczając, nawilżając, wygładzając i sprawiając, że buzia jest bardziej promienna. 

Szkoda tylko ,że nie dostałam całej buteleczki hi hi

Cena-59.90 PLN

Link do kosmetyku- TUTAJ 

 

 

Dobrej nocy.

sobota, 6 lipca 2013

Film na popołudnie to.....Kuan meun ho / Hello Stranger ???






Historia dwóch nieznajomych sobie osób spotykających się na wycieczce w Seulu. Akcja filmu toczy się w Korei Południowej, którą odwiedzili wspomniani wyżej bohaterowie. Nie znają swoich imion, ale łączą ich problemy miłosne.

Kategoria: Komedia, Romans

Możliwość zobaczenia- KLIK
 


Film trwa prawie 120 minut ale ja po około 40 minut już go wyłączyłam bo  porostu nie mogłam wytrzymać.
Strasznie irytował mnie główny bohater, którego poczucie humoru jest bardzo dziwaczne-naprawdę dziwie się ,że główna bohaterka z Nim wytrzymuję.
Następnie co mnie bardzo odepchnęło od filmu to żywe jedzenie!
Fuj!
Główny bohater zakłada się z główną bohaterką o to ,że zje hm taką małą ośmiornice OMG to jest makabryczne wkłada ją do buzi  i je a te macki się tak poruszają-ojej biedne zwierze jak tak można?
Również jest sytuacja gdy na takim "straganie" miejsca gdzie można jeść co się chce podają mięso psa-padłam...

Moja fascynacja Azją jest dosyć duża ale tego przeboleć nie mogę eh:/
Chociaż wiele się od od nie rożnie bo tez jem np kurczaka ale zobaczywszy ten nie cały film chyba przechodzę na wegetarianizm ot co!

Pozdrawiam.
A teraz przyznać się kto z was porzucił mięso i jak tego dokonaliście ?


Zapraszam na mojego Facebooka ;)

Miś Panda na mej szyi zagościł







Wczoraj Pan listonosz przyniósł mi maleńką paczuszkę




Dostawszy ją w swoje ręce domyśliłam się, że pochodzi ona ze sklepu internetowego CLOTHINGLOVES, w którym znajdziemy wiele niesamowitych rzeczy począwszy od:
Men's clothing
blazers for women
do oryginalnych
cheap brooches

Podsumowując: 
clothingloves wśród wspaniałych i nieziemskich ubrań i oryginalnej biżuterii każdy wynajdzie coś dla siebie jak i również może znaleźć prezent dla kogoś ;)
Ja miałam możliwość wyboru biżuterii a że uwielbiam wszystko co  słodkie i Azjatyckie stwierdziłam ,że słodki miś panda będzie tego jak najlepszym dowodem ;)





Misiek znajduję się na długim, złotym łańcuszku (myślę, że widać to po pierwszym zdjęciu) , który ładnie się prezentuję na dekolcie. Osobiście uwielbiam takie długie naszyjniki.





Panda wygląda bardzo dobrze, a Jej wszystkie kamyczki są na swoim miejscu!
Żadnych braków nie ma i myślę ,że nic nie będzie wypadać bo wszystko bardzo dobrze się trzyma.

Jeśli jesteście ciekawi jak prezentuje się panda w sklepie to zapraszam- KLIK.

Lubicie pandy ? :)

piątek, 5 lipca 2013

Mój pierwszy nieudany kosmetyk od MARIZY



Jak zapewne zauważyłyście dotychczasowe kosmetyki z MARIZY były przeze mnie opisywane w sposób pozytywny i z ich działania byłam jak najbardziej zadowolona niestety ja kto bywa nawet najlepsi maja te gorsze produkty. 

Mowa tu o odżywce do paznokci, która ma za zadanie sprawić ,ze będą one się nie rozdwajać, staną się mocniejsze i wygładzone...





Niestety jak moje pazurki przed stosowaniem tej odzywki się rozdwajały tak i teraz po jej stosowaniu, a nakładam ją już dość długi czas-zaraz sprawdzę od kiedy-chwilka... 23 maja, czyli już ponad miesiąc przy czym co 2 lub 3 dzień ją zmywam i nakładam nową warstwę. 

A więc po stosowaniu tej odzywki paznokcie dalej się rozdwajają i nie można tutaj mówić nic o ich wzmocnieniu.

Podsumowując;

Swoje główne zadanie odzywka do paznokci nie spełnia. 






Plusem jest wygładzenie płytki paznokciowej i to ,że ładnie się ona świeci ale to tylko tyle i myślę, że taki sam efekt da nam zwykły przezroczysty lakier.

Cena katalogowa- 8,20 zł (zamawiając przez internet mamy zniżkę 30%







Ktoś  z was posiadał jakąś odżywkę z MARIZY?
Jakie są wasze odczucia?

Faza anonimów ;) O rybci

Pod ostatnim postem odezwały się anonimy co do mojej rybci ,ze trzymanie Jej w wazonie nie jest dobre i ja osobiście tez tak z początku myślałam ale zabrawszy ją z minimalnego kubeczka *gdzie tak znajdowała się w zoologicznym ,a więc hmm wszyscy powinnyśmy iść siedzieć ... i wsadziwszy do większego wazonu (bo nie miałam nic innego) jest lepszą rzeczą niż trzymanie jej w kubku.

Ale jak najbardziej drogi anonimku i osoby nie anonimowe ;)
Zgadzam się z waszymi sugestiami i oburzeniami..
Trzymanie ryby w wazonie na dłuższą metę nie jest dobre, a więc nie musicie się martwić przy przypływie gotówki dostanie ona swój piękny domek z roślinką.

Dam wam znać :)

Osobiście się bardzo ciesze ,że poprzedni post dał reakcję do tego aby ożyła się dyskusja.

Pozdrawiam.

Ps. Bojownik nie potrzebuję pompki ;) 

czwartek, 4 lipca 2013

Moja wazonowa rybcia :D

Tylko proszę nie bijcie mnie za ten brudny wazon i nie do końca czystą wodę ale to tak w trakcie zmieniania rybce wody i przed czyszczeniem wazonu naszła mnie myśl aby ukazać wam moją rybkę w całej swej okazałości ;)







I tak właśnie prezentuję się moja rybka:)
Jakiś czas temu wpadła do mnie znajoma i powiedziała, że to bardzoo oryginalny pomysł hi hi 
Ja też tak sądzę




środa, 3 lipca 2013

Wróciłam z kina :)

Nie dawno powróciłam z kina...
Och jak mnie dawno w nim nie było..., nawet nie pamiętam kiedy...

Ale nie byłam na żadnym filmie bo do kina wybrałam się z moją siostrą, a więc zostałam skazana na bajkę ;D

NA szczęście było to tak jakby kontynuacja bajki ,którą kiedyś widziałam i polubiłam, mianowicie chodzi o...



Historia początku przyjaźni między Jamesem P. Sullivanem i Mikiem Wazowskim, którzy razem uczestniczyli w zajęciach Uniwersytetu Potwornego.

Muszę przyznać, że bajka jak najbardziej się udała, a było to widać po tym jak ludzie dorośli w kinie się śmiali o tak nie dzieci ,a dorośli hehhe 


A jak wasze wypady do kina?
Są częstsze ?

Zapraszam do lajkowania mego FB

Lawendowa sól



Uwielbiam gorące kąpiele w pięknie pachnących solach.
A wy? 

Takie kąpiele to dla mnie czysta przyjemność i chwila kiedy mam czas tylko i wyłącznie dla siebie-uwielbiam ten komfort.




Jednakże przyznam się wam ,że tą sól tylko jeden raz wykorzystałam do kąpieli nie dlatego ,że jest zła ,czy coś ale jednak w upalne dni gorące kąpiele mi nie służą, a więc zamiast tego wolę szybkie i chłodne prysznice. 

Parę razy już opisywałam sól i wiele z was taką sól wykorzystuję jako dodatek do moczenia stópek w miseczce i ja również w ten sam sposób tą resztę soli wykorzystałam.




Sól znajduję się w przezroczystej folii, która jest przewiązana wstążeczką i ozdobną różyczką do tego przyczepiona jest karteczka z potrzebnymi nam informacjami o soli.  

Sól jest koloru fioletowego, a jej kryształki są średniej wielkości, dzięki czemu dobrze rozpuszczają się w wodzie.  Zapach soli jest bardzo przyjemny i nie ważne, czy została ona wsypana do wanny pełnej wody czy do miski-lawendowy aromat jak najbardziej unosi się w powietrzu.




Działanie soli jest odprężające i kojące.

Jednym słowem-POLECAM :)




Sól znajdziemy w aktualnym katalogu MARIZA , jej cena katalogowa to 6,90 zł


Jeśli jesteście ciekawi  innych nie tylko moich opinii na temat kosmetyków MARIZA 
zapraszam TUTAJ, gdzie znajdziecie listę blogów, na których znajdziecie opinie na temat kosmetyków.







 Jesteśmy polską firmą ( Wytwórnią Kosmetyków ),  w której rejestracja jest całkowicie darmowa /nie ma żadnego haczyka/ więc nic się nie ryzykuje a każda zarejestrowana osoba kupuje produkty z 30% rabatem dla siebie lub do dalszej odsprzedaży.
 

Rejestracja nie zobowiązuje do niczego i nie trzeba składać minimalnych zamówień.
 
U nas są trzy możliwości z których można skorzystać :
 
1. Zostać Klientem Bezpośrednim i kupować dla siebie z 30% zniżką
 
2. Zostać Konsultantką i zająć się sprzedażą katalogową ( katalog bezpłatny otrzymasz darmową przesyłką do domu pocztą ) - zarabia się 30% z każdego sprzedanego produktu
 
3. Zostać menagerem i zająć się rozbudową sieci - uzyskuje się dochód stały ( + premie i bonifikaty w zależności od wielkości sieci )
- głównie jest to zajęcie przez internet i każdy kto chce tym się zająć otrzymuje od Nas Poradniki, materiały oraz pomoc

wtorek, 2 lipca 2013

Miłość 911/ Ban-chang-go







Rok produkcji: 2012
Gatunek:dramat, komedia, romans
Opis: Film opowiada historię o dwójce osób ratujących życie, strażaku Kang Il (Go Soo), który stracił żonę i wini się, że nie było go przy niej, gdy umierała, przez co traci wolę życia i lekarce Mi Soo (Han Hyo-Joo), która zamknęła swoje serce na innych i poświęca się jedynie pracy. W pewnym momencie ich losy się splatają.


Zobaczyć można  TUTAJ



Zacznę od tego ,ze nie byłam całkiem chętna do oglądania tego filmu ponieważ znajduję się w gatunku-dramat, a ja osobiście nie miałam ochoty oglądać coś przez co będę się smucić  i łzy wylewać ale moja uparta (ciągle się pyta jak te film) Elficzna Blogerka ;D  
kazała mi to zobaczyć hi hi nom zaproponowała mi, a ja ufam w Jej gust musiałam to również  i w końcu do końca zobaczyć.  
A więc zajadając się winogronami i oglądając film przeżyłam cudowne chwile ;)  
Jak dla mnie film powinien także być w kategorii komedia ponieważ były momenty komiczne najbardziej spodobało mi się "Zmartwychwstanie" nasze głównego bohatera.  
Jest to dramat, a więc nie może tu i zabraknąć smutnych chwil ale bez obawy potoku łez nie ma.  Polecam! 

Co przeczytałam w czerwcu ?

Chociaż lipiec zaczął się już na dobre ja jeszcze napomnę co udało mi się przeczytać w zeszłym miesiącu. A teraz wam się do czegoś przyznam...
Ubzdurało mi się, że czerwiec ma 31 dni i wczoraj jak dla mnie nie był pierwszy lipca tylko 31 czerwiec-w domu wszyscy się ze mnie nabijają i  pytają się skąd ja ten jeden dzień dodatkowy wzięłam ;)

Zimny płomieńAutor:

Moja opinia: 

Jak dla mnie świetna książka.
Jak to bywa w opowiadaniach są lepsze i gorsze ale jak najbardziej możemy w nich wywnioskować ulubienie do śmierci naszego pisarza, który jak wiemy popełnił harakiri. Przecież w jednym z opowiadaniu tak wspaniale, a zarazem zmysłowo opisał samobójstwo małżeństwa.
Czułam się dziwnie czytając o samobójstwie/ śmierci z takim spokojem=bez strachu.  Może to jest jakaś koncepcja na życie :P?
 
Koniec świata i hard-boiled wonderland

Haruki Murakami postanowił zmierzyć się z gatunkiem science-fiction. Narrator i zarazem główny bohater książki jest ostatnią żyjącą ofiarą eksperymentu, który polegał na wszczepieniu do ludzkiego mózgu elektrody rozszyfrowującej zakodowane tajne informacje. Eksperyment spowodował, że bohater posiada jak gdyby dwie świadomości. Powieść została skonstruowana tak, by pokazać dwa równoległe światy, w których żyje narrator: rozdziały, których akcja rozgrywa się w różnych miejscach, napisane różnymi stylami, przedstawiają na zmianę przeżycia obydwu „ja” postaci. Na początku, kiedy nie jeszcze nie wiemy dokładnie, o co chodzi, wydaje się, że historia ma po prostu dwóch bohaterów, z jakichś powodów opisanych w jednej książce. Dopiero później pojawiają się elementy, wspólne obu opowieściom, dowodzące związku między nimi. Takim elementem są na przykład nieziemskie wizje płaczących, jarzących się czaszek jednorożców – magiczne motywy są dla twórczości Murakami bardzo charakterystyczne.


 Tańcz, tańcz, tańcz

Trzydziestoczteroletni bohater to wolny strzelec, dziennikarz piszący na zlecenie. Nie potrafi sobie ułożyć życia: rozwiódł się z żoną, czuje się samotny i opuszczony. Nękają go sny o hotelu Dolphin, w którym przed laty mieszkał ze swą przyjaciółką Kiki – luksusową call girl. Kiki zaginęła bez wieści, a teraz w snach wzywa go do tamtego hotelu. Haruki – nasz bohater – wraca do hotelu Dolphin, który przeszedł zaskakującą transformację z obskurnej nory w luksusowy hotel. Tam, próbując wpaść na trop Kiki, wkracza w inny świat mieszczący się na 16 piętrze budynku, świat równoległy, który jest dla niego jedynym realnym. W hotelu poznaje też recepcjonistkę, Yumiyoshi, która przeżyła podobne doświadczenie i w której Haruki się zakochuje. Jedynym śladem Kiki jest film, w którym zagrała epizodyczną rólkę u boku kolegi Haruki z gimnazjum. Prowadząc swe prywatne śledztwo w sprawie zaginionej, przeżywa jedną przygodę po drugiej i poznaje wiele fascynujących osób. „Tańcz, tańcz, tańcz” to połączenie tajemniczości, rzeczywistości ze światem nierealnym i mistycyzmu. Fantastyczna narracja, bogate portrety bohaterów i doskonały, gawędziarski styl, w czym Murakami jest niezawodny

Moja opinia:

Dlaczego jedna opinia, a dwie książki?  

Bo co do powyższych książek to mam mieszane uczucia bo z jednej strony oby dwa tytuły mają ciekawą powieść i inne zdarzenie ale te dwie pozycje bardzo ale to bardzo są wspólne.  

Chodzi mi o to, że w tych dwóch książkach jak dla mnie występuje ten sam jeden bohater-cechy wspólne?:
-ten sam wiek
-to samo upodobanie muzyczne
-lubią jeść/gotować
-piją whisky hmm w tern sam sposób  

itp dużo tych takich podobieństw  

Na kolejne książki autora nie natrafiłam być może jeszcze kiedyś jakieś znajdę i będę miała okazję  przekonać się,  czy bohaterzy są inni ;P 
 
"Kroniki marsjańskie" -klasyczna już pozycja w amerykańskiej literaturze fantastyczno naukowej, są drugą z kolei książką Raya Bradbury'ego uważanego na zachodzie jednego z mistrzów tego gatunku literackiego.
Napisane w formie opowiadań "Kroniki" mają bardzo wyraźną nadrzędną koncepcję kompozycyjną. Relacjonuje w nich autor historię podboju Marsa przez ludzi w latach 1999-2026. W swojej wizji tej kolonizacji daje Bradbury wyraz głębokiemu zniechęceniu i oburzeniu wobec szaleństw współczesnej cywilizacji amerykańskiej.

Moja opinia:

Dziwne to heh :) 

Ps.
 Wiecie o tym ,ze avon szuka testerek? 
Więcej informacji znajdziecie na  np moim FB

poniedziałek, 1 lipca 2013

Paczuszka kosmetyczna od.Taovital






Dzisiejszego ranka Pan listonosz wręczył mi wyczekiwaną przez zemnie przesyłkę, w której  znajdowało się:
-serum przeciwtrądzikowe , na które czekałam z uwielbieniem ponieważ ostatnio moja buźka nie cieszy się brakiem nie chcianych niedoskonałości, a że już kilka rzeczy stosowałam i żadnych skutków nie było to mam  nadzieje, że tek produkt mnie nie zawiedzie.
-Masło do ciała z kolagenem.... jego różowy kolor jest niesamowity-love it ;*



Do serum jak widać na zdjęciu powyżej dostałam również waciki, których nigdy nie jest za dużo  oraz dodatkową nakręteczkę na serum. 
Mam również ulotki, w których są opisane powyższe produkty i sposób ich stosowania.

Mnie nie pozostaje nic innego jak już od dzisiaj zabrać się za ich testowanie ;)

O czym chlelibyście najpierw poczytać?



Zapraszam do przejrzenia oferty SKLEPU  oraz na Facebook'a


Ciekawska Magdalena I Jej upośledzenie Facebookowe :D

Tak ja w temacie ;)

Założyłam Facebooka, a dokładnie to konto mego bloga , po czym nie zrobiłam to tak jakbym tego chciała.

Na szczęście z pomocą przyszła mi  Tsubaki Chan z bloga-http://tsubaki92.blogspot.com/
i wyjaśniła mi co jest grane ;D

Bardzo, bardzo dziękuję.

A o to co mi napisała:

na facebooku na samej górze masz kółko zębate obok "strona główna" naciskasz je i ustawiasz korzystaj z facebooka jako: "nazwa strony" i teraz dajesz like, komentarze itp jak "strona" żeby polubić inną stronę musisz ją najpierw wyświetlić (na tym trybie stronowym nie prywatnym koncie) i nacisnąć lubię to ;) licznik nie nabije Twojego lubię to dla tej strony bo lubisz stronę stroną nie jako osoba ale będziesz miała na swojej stronie wyświetlone że lubisz takową stronę :)

Czyli mogę was obserwować ale troszkę w inny sposób ale zawsze coś-co nie ;)


Ja na FB