poniedziałek, 28 stycznia 2013

Revitale Oczyszczajace Plastry Na Nos Wągry

Revitale Oczyszczajace Plastry Na Nos Wągry


Revitale Nose Strips
Magnetyczne płatki oczyszczające na nos 5 szt.

Plastry-to doskonałe rozwiązanie i pomoc na takie problemy skóry jak: trądzik, wągry, zaskórniki, zatkane pory. Wysusza, łagodzi, ściąga, oczyszcza zatkane pory, usuwa wągry, działa silnie antyseptycznie.

Testowane dermatologicznie i hipoalergicznie.


Magnetic Cleansing
Dzięki wzmocnionym właściwościom zapewniają 100% czyszczenie porów skóry.




Rewelacyjna formuła
Charcoal Extract
usuwa niechciane zaskórniki i odblokowuje pory jak magnes pozostawiając jaśniejszą, czystszą cerę. Rezultaty można zobaczyć już po pierwszym zabiegu .

Głęboko oczyszczające paski na nos to szybka terapia przeznaczona do odtykania porów i usuwania wągrów. Po usunięciu paska widoczna będzie poprawa stanu skóry - pory są szczelniejsze, czystsze
i mniej widoczne.


Sposób użycia:

    Dokładnie oczyść skórę nosa z kremów i makijażu.
    Suchymi dłońmi otwórz torebkę z paskiem po czym usuń z paska folię zabezpieczającą.
    Zwilż dokładnie nos.
    Nie przyklejaj paska na suchy nos gdyż pasek nie będzie wtedy przylegał i jego zastosowanie nie przyniesie tak dobrego efektu.
    Połóż pasek gładką stroną na wilgotnej powierzchni nosa i dociśnij aby zapewnić dobry kontakt ze skórą.
    Pozostaw pasek na około 15 do 20 minut,
    aż do wyschnięcia.
    Gdy pasek jest suchy powoli zdzieraj go zaczynając
    od brzegów nosa pociągając w kierunku jego środka. Jeżeli pasek trudno usunąć zmocz go i delikatnie zdzieraj.
    Nie stosować na podrażnioną, poparzoną lub alergicznie reagującą skórę.

Dawkowanie:
Jeden pasek na tydzień.
Ze względu na dość silne działanie pasków nie zaleca się stosowania więcej niż 3 pasków na tydzień.



 Te powyższe informacje można znaleźć http://www.nocanka.pl/revitale-oczyszczajace-plastry-na-nos-wagry-p-1610.html.

Moja opinia;
Plastry te mają na celu pozbycie się wągrów i jak najbardziej robią to co do nich należy.
Po pierwszym plasterku jednak nie zobaczyłam mniejszej ilości wągrów na nosie ale na pewno po jego zastosowaniu pory były widocznie zmniejszone, a z kolejnymi plasterkami zaczęły one znikać.



Plaster nalepiamy na mokry nos czarną stroną i odczekujemy 20 minut aby móc go swobodnie z noska ściągnąć. Czasami zdarzyło się, że na nosie pozostawały nie wielkie czarne kropki, czy paski ale wystarczyło to lekko przemyć wodą i one znikały. 





Produkt ten możecie znaleźć tutaj-

http://www.nocanka.pl/
aktualna cena to: 7,99

sobota, 26 stycznia 2013

Olejek Pichtowy- Remedium Natura

Olejek Pichtowy- Remedium Natura

 

 Olejek pichtowy syberyjski 

( łac. Oleum Abies Sibiricae) otrzymywany jest z młodych pączków jodły syberyjskiej. Najcenniejsze są pokryte igliwiem wierzchołki młodych pędów o długości do 30 cm. To z nich uzyskuje się olejek eteryczny szeroko stosowany w medycynie oraz kosmetyce. Pichta występuje w rejonach Syberii Wschodniej na dziewiczych terenach o krystalicznie czystym powietrzu. Drzewo to może rosnąć wyłącznie w warunkach wolnych od zanieczyszczeń przemysłowych, dlatego otrzymywany z niego olejek jest w pełni ekologicznym produktem. I chociaż nie wszystkie lecznicze właściwości olejku pichtowego są do końca zbadane, istnieje ogromna ilość prac naukowych na temat jego zalet; przeprowadzono też wiele badań klinicznych, między innym w Rosji, Finlandii, Polsce, Niemczech, Kanadzie, Japonii. W roku 1992 w Rosji olej pichtowy uzyskał status oficjalnego środka leczniczego.


Olejek ten ma wiele zastosowań ale nie będe je tu wszystkich wam wklejać bo tak naprawde jeśli jesteście ciekawi tegoż produktu to możecie sobie kliknąć tutaj: http://sekretynatury.bazarek.pl/opis/680813/olejek-pichtowy-remedium-natura.html
i więcej się o nim dowiedzieć; ) 
Olejek pichtowy można użwyać na wiele sposobów, i jak go wykorzystacie to zalezy tylko i wyłącznie od was.  


To może teraz przejdziemy do tego jak ja go wykorzystuję ;)  

Olejek pichtowy dodaję do każdej mojej kąpieli wystarczy naprawdę nie wiele kropel aby ładny sosnowy zapach zaczął unosić się w powietrzu.
Tu się na chwilkę zatrzymam i dopiszę, ze zapach da się już wyczuć po otwarciu buteleczki z olejkiem; mnie ten zapach jak najbardziej się spodobał ale np mojemu tacie nie i gdy się kapałam narzekał, że zaś użyłam tego "śmierdziela"- to jego zdanie. Jednak ta opinia nie długo się u Niego utrzymała, a wręcz mój ojcie( ojczym jak już wiecie z poprzedniego tagu ale w końcu to On mnie wychowuje od najmłodszych lat ) zakochał się w tym olejku, wróć, wróć za nim przejdziemy do miłości olejkowej spróbujmy wrócić do początku ;)
Kąpiel z tym olejkiem jest jak najbardziej miła i udana ponieważ bardzo dobrze on wpływa na górne drogi oddechowe oraz moje płuca są jakby hmm czystsze nie wiem jak to opisać ale na pewno mają się lepiej ;) 



Pichtowa miłość :) 

Pewnie nie jedna z was nie jeden z was tej zimy chorował i narzekał na swój stan zdrowia i mnie ta udręka nie minęła ale i również załapała całą moją rodzinę.
Gdy wszyscy męczyliśmy się z zatkanymi nosami wpadłam na pomysł aby zrobić sobie inhalację za pomocą olejka pichotowego ;)
Do misek z gorącą parującą wodą dodałam kilka kropel olejku następnie  cała rodzinka siedziała z gławami nad miskami i wdychała.
-OOOO to naprawdę działa!
Krzyknął mój ojciec po jakimś czasie, gdy zaczął swobodnie oddychać przez nos.
  Po chwili i cała rodzinka cieszyła się z możliwości swobodnego oddychania.
Po naszej wspólnej inhalacji chciałam schować olejek, gdy nagle tata wyrwał mi go z rak.
Patrze-myślę co On robi? !
Tatko wziął podgrzewacz trochę wody i dodał olejku i postawił na honorowym miejscu :)
Od tamtej pory olejek pichtowy jest używany za każdym razem ,gdy nadchodzi katar.

Podsumowując;
Jak najbardziej polecam wam olejek pichtowy, który jest bardzoo wydajny i pomocny przy katarze.
Cena: 22,00 zł
 Znajdziecie go:


lub


Pozdrawiam :)
 
   

piątek, 25 stycznia 2013

Versatile Blogger Award oraz Liebster Blog

Dziękuję bardzo!



DZIĘKUJĘ BARDZO:)
Szczegółowe zasady zabawy/wyróżnienia są następujące:
Każdy nominowany blogger powinien:
Podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
Pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
Ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
Nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
Poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.


Do tej zabawy wytypowały mnie 4 osoby, a więc jest i prosty rachunek 28 faktów o mnie jednak ja się ograniczę i napisze mniejszą ilość ;D

1. Jestem wielką marzycielką!:)
2. Wielką optymistką :)
3. Uważam ,że napotkana przez nas przypadkowo osoba na ulicy z, którą w jakimś sposób zdarzy nam się porozmawiać ma na nas jakiś wpływ- po Jej historii zaczynamy się zastanawiać się nad swoim życiem.
4. Mam pieska, świnkę morską oraz chomika.
5. Nie cierpię się uczyć.
6. Do szkoły lubię uczęszczać  ponieważ w jakiś sposób jeszcze czuję się dzieckiem oraz mam możliwość do poznania  wielu ludzi.
7. Uwielbiam nowości kosmetyczne i je testować ;)
8. Jestem fanką Azji ale to już każdy wie...
9. Kocham drzemki popołudniowe ;) 
10.Często zastanawiam się nad sensem mojego życia ale jeszcze nic ciekawego związku z tym nie wymyśliłam.
11. Nie mam pojęcia kim bym chciała być w przyszłości. Za wiele rzeczy mnie interesuję a wciąż tak mało wiem.
12. Mieszkam z mamą, bratem siostrą i ojczymem mojego biologicznego ojca nie wiedziałam już 13 lat ale nie mam do Niego żalu, dzięki niemu hmm powstałam :)
13. Kocham żyć!


Zostałam nominowała do Liebster Blog przez http://kosmeaqua.blogspot.com/


Pytania:
 
1. Kiedy byłaś dzieckiem kim chciałas być w przyszłości?
2. Ulubiony kolor to?
3. Jakiej potrawy w życiu nie weźmiesz do ust?
4. Najśmieszniejsza rzecz, która kupiłaś to.
5. Według Ciebie najlepszy filmem jest?
6. Czy lubisz swoje imię?
7. Uprawiasz sport i jaki?
8. Najlepsza zabawa w dzieciństwie
9. Spodnie czy spódniczka?
10. Co zrobisz jesli wygrasz 1mln zł?
 
Odpowiedzi:
1. Wszystkim ;)
2. Nie mam.
3. Potrawy z psa,  konia, królika, szczura i tego typu dziwnych dziwactw :D
4. Portfel dla dzieci ha ha mam go nadal ;)
5.Nie ma :D
6.Tak.
7.Nie.
8.Podchody.
9.Spodnie.
10. Kurs Azja!!

Jeszcze raz wam bardzo dziękuje :)

Teraz małe przypomnienie....




A jutro recenzja tylko nie wiem czego :)
-plasterki na nos 
-olejek pichotwy
-cienie 
???
 

środa, 23 stycznia 2013

Dzień pełen niespodzianek.

Witam!
Mój dzisiejszy dzień nie zaczął się najlepiej:(
Idąc do szkoły z koleżanką dostałam mandat wysokości 100 zł:(
Dlaczego?
Przeszłam na czerwonym świetle-ponoć+ ja szłam w uparte, że przeszłam na zielonym ale Pan policjant stwierdził ,ze byłam z koleżanka tak zagadana, że nie zauważyłam...
I tak o to nasza polska policja zarobiła dzisiaj 200zł
Mandat mam zapłacić do 7 dni po czym Pan policjant stwierdził ,że w sumie mamy czas do końca roku
Podsumowując:
NIe wiem kiedy mam to zapłacić ;D??
A więc zapłacę jak będę przy kasie hi hi 

Kolejna zła wiadomość??

Sprawdzian z maty :(
Kiepsko poszło...

Jednakże ja jestem osobą dość pozytywnie nastawioną do życia związku z czym nie stwierdzam ,ze dzisiaj wszystko obróciło się przeciwko mnie ;)


 Dostałam moją pierwszą kosmetyczną paczuszkę od http://www.mariza-kosmetyki.eu/ 
więcej informacji o tej firmie możecie znaleźć we wcześniejszym poście-  http://magicwordcherry.blogspot.com/2013/01/mariza.html
A tak się prezentują otrzymane kosmetyki...


Firma ta zaprasza was również na...











Do moich rączek również wpadł dzisiaj Magazyn Asia on Wave. 
Zdążyłam już go przejrzeć powierzchniowo oraz przeczytać kilka artykułów i już teraz jestem tego pewna, że nie raz będę do nich powracać ;)
Co najważniejsze poznałam wiele nowych zespołów muzycznych oraz i innych ciekawostek.
Jak na razie jestem jak najbardziej na TAK jeśli chodzi o tą gazetę ;)
Egzemplarz ten możecie nabyć tutaj: http://sklep.magazyn-aow.pl/


Dotarła także do mnie bluza, którą ma na sobie ze internetowego sklepu http://www.loompex.pl/
sadze, że jest dość urocza i posiada ładny odcień niebieskiego ;) 
Pokaże ją teraz w całości... 
Min mam nie te...ale co tam...jeszcze na zdjęciu będziecie mieli okazje zobaczyć mojego psiaka..kawałek choinki i kolekcje pluszaków... w moim pokoju tak naprawdę znajdziecie wszystko!




 Byłam dziś także i u fryzjera podciąć kocówki...
oczywiście Pani fryzjer ścięła ich trochę więcej ale myślę, że chyba aż tak źle nie jest eh...

W trakcie pisania tego posta znaczące figle nie mogły mnie przecież opuścić tzn. albo padł mi net kilkakrotnie, to zdjęcia nie chciały się wczytać albo nagle się wszystko skasowało itp....



http://www.loompex.pl/

Pozdrawiam!

Mam nadzieję, że już żadna niespodzianka dzisiaj mnie nie spotka ;)
Trzymajcie się ciepło:*

wtorek, 22 stycznia 2013

Piling do stóp.

Porozmawiajmy dzisiaj troszkę o naszych stópkach :D
Czy dbacie o nie jakoś specjalnie w zimę?
Ja się przyznam ,ze nie za bardzo.
Wiosną z początkiem lata zaczynam przykładać do nich większa uwagę bo zaczyna się wtedy sezon na buty otwarte, a więc stopy nie mogą się brzydko prezentować w ładnych butach.
 Chodzi mi tutaj o popękane pięty itp..jednakże nie do końca o nich zapomniałam, i dzięki współpracy z http://www.nocanka.pl/ dałam im trochę luksusu. 




Sally Hansen Smoothing Foot Scrub Piling 113g

Co nam zapewnia producent;?

Jeśli masz
Bardzo suche , szorstkie stopy
Jeśli chcesz
Jedwabiście gładkich stóp
Otrzymasz
Delikatniejsze, gładsze i bardziej seksowne stopy
Produkt zawdzięcza swoje działanie zawartością olejku z drzewa herbacianego, vitamin A,C i E.Taki skład gwarantuje skuteczne działanie
Sposób użycia :
Po kąpieli lub prysznicu wmasuj w wilgotne stopy.Miejsca szczególnie suche masuj intensywniej aż do osiągnięcia zadowalającego efektu.Po zabiegu obficie spłucz wodą i wytrzyj do sucha.Używaj tak często jak potrzebują tego Twoje stopy

  Testowane w salonach kosmetycznych, dermatologicznie i pediatrycznie. Wyłącznie do użytku zewnętrznego.
  Rezultat gwarantowany!



Moja opinia:
Piling do stóp dostajemy w tubce, która ładnie się prezentuję i jest wygodna w użyciu do czasu, gdy produkt ten zaczyna się już kończyć to przy wydobywaniu pilingu tubka się wygina.  Konsystencja pilingu jest dość gęsta, koloru białego,  zapachu brak. Ziarenka pilingu sa drobniutkie ale jest ich pełno! 
 Sally Hansen Smoothing Foot Scrub Piling stosuję trzy razy w tygodniu wmasowując go w wilgotne stopy.

Podsumowując:
Sally Hansen Smoothing Foot Scrub Piling swoimi drobnymi granulkami delikatnie pozbywa się niepotrzebnego naskórka pozostawiając stopy miękkie i gładkie.
Jestem zadowolona z tego produktu ponieważ aktualnie używam tylko go.



Kosmetyk możecie znaleźć tu- http://www.nocanka.pl/sally-hansen-smoothing-foot-scrub-piling-113g-p-97.html
Aktualna cena to- 11,57 zł

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Rozpoznawanie Azjatek.

Nie wiem jak wy ale ja bardzo podziwiam urodę Azjatek 
Chociaż, czy tak naprawdę wszystkie są aż tak piękne? 
Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym jak je wszystkie można od siebie odróżnić?
Właśnie dzisiaj postanowiłam dać wam małą ściągę, którą znalazłam na https://www.facebook.com/NieJestemSingielkaMojChlopakJestPoProstuTerazWAzji tak jak wcześniej pisałam to Fan-page, gdzie są zazwyczaj ukazywane zdjęcia chłopców.

Za nim jednak zacznę macie tu ode mnie do przesłuchania "dość mroczną nutkę" :)
teledysk jest fajny....piosenka także





Chinki.
Sądzę, że są najłatwiejsze do rozpoznania, powodem jest ich ciemna karnacja, rzadko zdarza się, aby Chinka miała jasną karnacje. Drugim powodem są ich włosy. Kruczoczarne. Trzeci jest wzrost. Są najwyższe spośród Azjatek. Czwarty powód - są najczęściej kanciaste i kościste, nawiązują do urody Europejskiej. Bardzo RZADKO ich twarz jest w kształcie litery "v". Kolejne : usta, są wąskie, ale za to duże i pełne, koloru blado-malinowego. ;)



 Japonki. ♥
Znacie Masako Mizutani? Nie? To poznajcie. To ta ślicznotka ze zdjęcia. Dalibyście jej 16, może 20 lat? MA około 43! :)
Na jej przykładzie demonstruje, że Japonki są zdecydowanie najsłodsze! Nie zależnie w jakim wydaniu subkulturowym. Często także wyglądają jak lalki, co jest zasługą kolorowych soczewek,a ich fryzury są zazwyczaj fikuśne. W przeciwieństwie do Chinek, są niskie, a ich skóra niemalże bialutka. Mają lekko owalne twarze. Oczy i usta są małe, w kształcie migdałów o lekko ostrych kącikach. Co do makijażu często jest ostry, a kolorowe, dobrej jakości ubrania można dostrzec z daleka.


Chciałabym bym w Jej wieku tak wyglądać ;* 






 Koreanki.
U nich też są cechy, które pozwalają odróżnić je od reszty Azjatek.
Oczy - Małe, ale szerokie, ciemne z niewidoczną górną powieką. Natomiast na dolnej powiece jest taki jakby "fałd", który jest wynikiem tego, że oczy są wyłupiaste. Mają twarz w kształcie literki "V". Ich pełne usta i naturalny makijaż (ogólnie preferowanie naturalności) są przeciwieństwem Japonek.





 Tajlandki.
To połączenie urody typowo Europejskiej ze skośnymi oczami.

Jak widać aż tak dużo się od nas nie różnią ;P 




















Mongołki trudno rozpoznać wśród tłumu, mają w sobie coś zarówno z Chinki jak i z Koreanki oraz Tajlandki, przez co wiele osób je ze sobą myli. Ale jest taka jedna cecha, której nie zauważa dużo osób. Otóż Mongołki jako jedyne Azjatki mają wydatne kości policzkowe, charakterystyczne dla rodowitych Słowianek ^^
Na zdjęciu Misheel Jargalsajkhan.















To na tyle ;)
A na koniec jeszcze ze 100 piosenek hi hi
żarcik ale ostatnio świat show biznesu w Korei się nie obija, a więc mam co słuchać ;) 



Fajna pioseneczka-teledysk może być chociaż ja zazwyczaj teledysków więcej niż 3 razy nie oglądam chyba, że jest jakiś bardzooo fajny ;D



A na koniec moi chłopcy :*
Chociaż jeśli chodzi o ten kawałek to wydaje mi się, ze  Ci, którzy nie przepadają za tego typu muzyką ten kawałek może przypaść do gustu bo jest bardzo rytmiczny i sądzę, że nadawał by się do jakiegoś step up....

niedziela, 20 stycznia 2013

MARIZA

Witam was serdecznie w tą wspaniałą niedzielę, postanowiłam wam się dzisiaj do czegoś przyznać hi hi
Właśnie dzisiaj idę się twórczo edukować!
Wybieram się wraz z moją kuzynką do opery...
Bedzie to operetka pod tytułem " CYRULIK SEWILSKI"
Będzie to u mnie rzecz nie codzienna ale przynajmniej przerwę rutynę dnia codziennego ;)
A wy byliście już kiedyś na jakimś spektaklu ? 
  
Teraz troszkę odbiegnę od tematu...
Ostatnimi czasy zainteresowałam się pewną firmą.... 
Tak chodzi mi o marizę- http://www.mariza-kosmetyki.eu/

Dlaczego się tą firmę zainteresowałam?

Przeczytałam parę dobrych recenzji na temat kosmetyków tej firmy, a więc postanowiłam przejrzeć ich ofertę. Produkty tej firmy na pierwszy rzut oka wydają się być porządne, ceny tez nie są jakoś wygórowane, a co najważniejsze można zająć się ich sprzedażą osobiście tak jak np. działa firma avon, czy oriflame
Uważam ,że warto zainteresować się czymś nowym i porzucić stare nawyki na nowe, a być może odnajdziemy jakiś większy skarb.

Ja już nie mogę się doczekać moich pierwszych kosmetyków z tej firmy! :)

A teraz pozostawię was z małą reklamą tej firmy ;P


Jesteśmy polską Firmą (Wytwórnią Kosmetyków ), w której rejestracja
jest całkowicie darmowa /nie ma żadnego haczyka/ więc nic się nie
ryzykuje- a wiele mamy do zaoferowania : 
- zamawiasz produkty, korzystając ze specjalnego 30% rabatu podstawowego.
Możesz więc kupować kosmetyki wyłącznie dla siebie w bardzo
atrakcyjnych cenach
- polecając i sprzedając produkty innym, zarabiasz realnie 30%, czyli
różnicę między ceną katalogową a Twoją ceną zakupu. Zwiększając
swoje zakupy możesz otrzymywać dodatkowe bonifikaty
- zajmując się budową własnej struktury sprzedaży Twój zysk wzrasta.
Otrzymujesz dodatkowe bonifikaty od obrotu tworzonej Grupy Osobistej oraz
bonusy w generacjach od kolejno odłączanych Grup Liderskich.
- darmowa rejestracja ( bez konieczności wykupywania pakietów startowych
jak w innych firmach )
- bezpłatne katalogi
- Brak limitu zamówień i obowiązku comiesięcznego ich składania !!!
- Możliwość rezygnacji ze współpracy w każdym momencie, bez podawania
jej przyczyny !!!
Formularz rejestracyjny + Regulamin + Katalog na stronce
 
 www.mariza-kosmetyki.eu

lub : 

Możesz zostać tylko Klientem Bezpośrednim i kupować kosmetyki z 30%
zniżką bez żadnych zobowiązań i bez opłat wstępnych .




Powyżej jest okładka katalogu.
Katalog możecie bezpłatnie pobrać sobie na komputer i swobodnie przejrzeć ofertę ;)

Miałyście już kosmetyk iz tej firmy??
Jak wasze wrażenia?/

Życzcie mi udanej hmm zabawy ?/
Rozrywki ;P??
Pozdrawiam.

sobota, 19 stycznia 2013

Lakier do paznokci.

Jak wiecie ostatnimi czasy zawarłam współprace z http://pl.lambre.eu/ , a więc dzisiaj postanowiłam opisać wam jeden z produktów, który otrzymałam w ramach współpracy :)
Pierwszy na tapetę idzie lakier do paznokci, który już użyłam w dniu kiedy dostałam paczuszkę.


Lakier do paznokci 11ml

 Lakier dostajemy w ładnym opakowaniu..... ale zanim przejdę do dalszych informacji na jego temat przytoczę to co pisze o nim producent.

 








Lakier do paznokci Madame LAMBRE
Dzięki współczesnej recepturze lakier nie tylko zdobi, ale również chroni, wzmacnia i wyrównuje płytkę paznokcia pokrywając ją pięknym, soczystym kolorem. Przy pomocy lakierów Madame LAMBRE można z łatwością stworzyć manicure bez smug, nadający Twoim dłoniom zadbany i nieskazitelny wygląd.

 
 Aby pokryć płytkę paznokciową lakierem nie trzeba jego dużej ilości.
Wystarczy jedna cieniutka warstwa aby nasz paznokieć pokrył się pięknym bez żadnych smug kolorem. 
Lakier Madame LAMBRE schnie nam dość szybciutko, a więc nie musimy godzinami poruszać dłońmi żeby lakier nam wysechł.
Utrzymywanie się jego na paznokciach też nie jest aż tak złe. Trzeciego dnia od pomalowania paznokci lakier zaczyna schodzić przy końcówkach. 
Jeśli chodzi o zapach to pachnie jak większość lakierów :P

Na kusiłam również i moją mamę aby skorzystała z tego lakieru do paznokci chociaż nie przepada za czerwienią jednakże Ona w porównaniu ze mną ma tam jakieś paznokcie nie to co moje ob gryzki, a więc lepiej się pazurki prezentowały z tym kolorem niż moje:)

Przedstawiam wam dłoń mojej mamusi :* 


Podsumowując:
Jak najbardziej jestem zadowolona z lakieru do paznokci- nie mam mu nic do zarzucenia.
Mamusi równiueż przypadł do gustu, a nawet zrobiła sobie pazurki potem jeszcze pękającym lakierem to był dopiero fajny efekt ;D

Produkt ten możecie znaleźć tutaj  http://shop.madamelambre.eu/index.php?route=product/product&filter_name=lakier&product_id=67   
oraz jego inne wersje kolorystyczne.
Cena-10,20 zł.

Produkty tej firmy można również zakupić z katalogu-http://pl.lambre.eu/  - tu znajdziecie potrzebne do tego informacje jeśli ktoś z was jest zainteresowany :)
 


czwartek, 17 stycznia 2013

GlySkinCare

Witam! :)

Czy któraś z was kochane blogerki brała udział w losowaniu kosmetyków na FB GlySkinCare? 

https://www.facebook.com/GlySkinCarePL?ref=ts&fref=ts

Ja wzięłam udział i niespodziewanie jakiś czas temu zostałam wybrana do przetestowania jednego z tych produktów, które oferuję ta firma.
Postanowiłam podzielić się z wami moją opinią na temat produktu, który dostałam.

Hydrotone Krem nawilżający


Krem dostałam w pudełeczku, który był w lepszym stanie ale myślałam ,że  już je dawno wyrzuciłam ale do zdjęć udało mi się je znaleźć ;)
Zacznę od tego, że możemy ten produkt znaleźć tutaj http://admed24.pl/dermokosmetyki-glyskincare-hydrotone--30-ml--o_l_136_370.html
cena tegoż o to kremu wynosi: 79 zł.

A czego to możemy się spodziewać po tym kremie do twarzy?



Na zdjęciu po lewej stronie mamy opis działania tego produktu, który znajduje się na pudełeczku ale również i na samym opakowaniu z kremu.

GlySkinCare HYDROTONE- stosuję dwa razy dziennie rano i wieczorem, nakładam go na twarz oraz szyje. Konsystencja jest delikatna i kremowa, a kolor tego kremu jest biały. Produkt ten szybciutko wchłania się  w skórę pozostawiając ją jedwabiście miękka i nawilżoną. 




Krem ten jest i bardzo wydajny ponieważ wystarczy jedno naciśniecie pompki aby nasmarować twarz i szyje.

No cóż mogę wam więcej o tym kremie napisać?
Tak naprawdę to już nic ponieważ idealnie on spełnia swoje zadanie, czyli dokładnie robi to co obiecuję producent.






Podsumowując:
Po stosowaniu tego kremu moja twarz jest świetnie nawilżona i co najważniejsze znikło uczucie ściągania twarzy przy jej myciu, a więc jak dla mnie produkt ten spisuję się idealnie ;)
Moja twarz jest dobrze nawilżona i miękka nic dodać nic ująć.
Oczywiście można się tutaj przyczepić trochę do ceny bo 79 zł to jednak nie jest mały wydatek ale przeliczając to na wszystkie inne kremy, które stosowałam aby nawilżyć buzię to chyba ten i tak wyszedł najtaniej bo przynajmniej pomaga.


Zresztą zapraszam was na stronę,a dokładnie Facebooka tej marki aby być na bieżąco w sprawach kosmetycznych,a być może i będzie jakaś promocja, gdzie będzie można zakupić ten bardzo dobry krem za niższą cenęoraz zapraszam was do zapoznania się zresztą oferty.

https://www.facebook.com/GlySkinCarePL?ref=ts&fref=ts