sobota, 31 sierpnia 2013

Czytelniczy sierpień :*

W tym miesiącu nieźle wzięło mnie za czytanie:)
Pewnie związane jest to z tym, że  od jutro (września) nie będę mieć tyle czasu aby zatopić się w jakąś lekturę, a wie w tym okresie po prostu to nadrobiłam.

A co przeczytałam:??


Na południe od granicy, na zachód od słońca



Ślepa wierzba i śpiąca kobieta









Przygoda z owcą


Główny bohater, zwykły mieszkaniec zwykłego współczesnego miasta, żyje sobie spokojnie swoim zwykłym życiem. Jednak pewnego dnia przyjaciel przysyła mu tajemniczą fotografię, przedstawiającą owce na pastwisku. Jedna z owiec ma na grzbiecie gwiazdę. Od tego momentu życie bohatera przestaje być zwyczajne... Na scenie wydarzeń zjawia się Boss - szef potężnej organizacji kontrolującej media i reklamę. Rozkazuje bohaterowi odnaleźć owcę z gwiazdą na grzbiecie. Zaczyna się opowieść kryminalna obfitująca w różne niesamowite wątki. Bohater w towarzystwie swojej przyjaciółki wyposażonej w niezwykle zmysłowe uszy, posiadające właściwości paranormalne, przemierza Japonię, spotyka tajemniczego Sheep Mana - owcę, która mówi i pod wieloma innymi względami przypomina człowieka; przeżywa przygody niczym z filmów Kubricka albo Lyncha.

Patrząc na to z boku ktoś mógłby przypuszczać iż Murakami to mój ulubiony psiarz ale niestety muszę tutaj was zawieść bo to nie jest prawda. 
Po prostu ja za każdym razem ,za każda nową Jego książka daję mu szanse ale za każdym razem nie jest to do końca co bym chciała. Ja wiem iż On ma wiele zwolenników z czego niezmiernie się cieszę jednak te podobieństwa między bohaterami mnie dosyć denerwują ale wciąga mnie za każdym razem inna  historia... 

Czasami mi się zdaję, że na tych kartkach papieru sam Murakami się schował ;) 

 Groteska





Pałac Północy




Mistrz Pú Pú




Śpiące piękności. Tysiąc żurawi




czwartek, 29 sierpnia 2013

Płyn miceralny-Melisa


Krótko powiedziawszy, czy napisawszy nie do końca jestem zadowolona z tego kosmetyku ponieważ miałam co do niego większe hmm..oczekiwania...

Zacznę od tego iż jest to kosmetyk dla cery...




A gdyby tak było to po przetarciu tym płynem okolic oczu, czy łuków brwiowych nie odczuwałam bym lekkiego pieczenia i dyskomfortu-prawda?

Oczywiście sam producent od siebie pisze iż nie jest to kosmetyk, którym można zmywać makijaż oczów ale łuki brwiowe to nie oczy...(a po innych płynach micelarnych tak nie mam)





Zresztą twarzy radzi sobie nawet dobrze.

Delikatnie zmywa resztki makijażu pozostawiając buźkę oczyszczoną ale jeśli mamy na niej jakieś podrażnienia np rozdrapania to one lekko podszczypują. 

Podsumowując: 

Mając i testując inne kosmetyki tego typu stwierdzam iż ten nie do końca robi to co bym chciała i mając do wyboru inne, które nie powodują szczypania wolałabym tamte niż ten....





Trochę mi smutno z tego powodu bo myślałam ,że te kosmetyki są naprawdę delikatne ;P

Jeśli zaś chodzi  o samo opakowanie to nie mam do niego żadnych zarzutów ponieważ plastikowa buteleczka jest lekka i bardzo wygodna w stosowaniu,a otwór, którym wydobywa się płyn idealnej wielkości.





Miałyście?

A dla niedowiarków to ten kosmetyk miałam możliwość testować, dzięki portalowi, który zbiera testerów..
Może następnym razem to Ty się załapiesz :)



http://samplecity.pl/

kto chętny na testy :P??

Właśnie przypadkiem natrafiłam na coś co może kogoś z was jak i mnie zainteresować ;)



Pewna blogerka szuka osób do testów wybranego przez siebie z listy kosmetyku więcej informacji TUTAJ

Zainteresowani??

TestMeToo

Cześć.
Właśnie przed sekundką dostałam wiadomość na maila iż strona testmetoo.com zaczyna zbierać ludzi na wielkie testowanie, a więc zapraszam chętnych do rejestracji i mm życzę szczęścia:)


Wyniki babeczkowe Candy...



Tym razem losy były w pudełeczku zapożyczonym od siostry:)

Proszę osobę ,która wygrała o to aby do 3 dni odezwała się do mnie na maila-lady1307@interia.pl.
Zwycięzcą jest...




Gratuluję. 

Ps. Mam nadzieję, że żadnego błędu przy przypisywaniu nie zrobiłam... 

środa, 28 sierpnia 2013

Żel do stóp chłodzący antyspirant



Nie bez przypadku mamy zielona nakrętkę na opakowaniu, w którym znajduję się żel ponieważ sam nasz dzisiejszy główny gość jest koloru przezroczysto zielony-oczywiście nie tak jasny jak tutaj ale domieszka zielonego jak najbardziej jest; w sumie to to bardzo ciekawy kolor jest. 




Nie będę również ukrywać iż jest to kolejny produkt marki no36, który jak najbardziej mi odpowiada-o dziwo żadnych jak dotąd urazów do tej marki nie mam:)

Jak już wspomniałam wcześniej nasz żeluś jest przezroczysto zielony, a konsystencja jak sama nazwa wskazuję jest żelowata (nie cieknąca ) :D
Produkt ten jest bardzo wydajny ponieważ wystarczy mała kapka aby nasmarować stopy i zauważyć efekty działania.
Zapach lekko orzeźwiający.






Jeśli chodzi o efekt chłodzenia, który ma wywoływać ten produkt jest on bardzo znikomy ale w sumie to mi nie przeszkadza to.
OO bym zapomniała napomknąć iż ta kapka dosyć szybko się wchłania w stopę ale polecam chwilkę posiedzieć do mmm góry nogami i nimi zamachać ;)

Uczucie odświeżenia po nałożeniu  jest jak najbardziej wyczuwalne.

Jakie mamy jeszcze efekty? 

Żel do stóp idealnie nadaję się do balerin ponieważ stópki przez prawie cały dzień są suche, a więc swobodnie można je nosić bez obawy ściągnięcia ich gdziekolwiek ponieważ stopu są suche.



No cóż to kolejna ma opinia na temat produktów tej marki, dzięki portalowi http://udziewczyn.pl/


Quiz Cosmetics



Cześć ;)
Chwalę się moimi dzisiejszymi zdobyczami, a są to lakier do paznokci, cienie do powiek oraz kredka myślę ,że wszystko jest jak najbardziej w tonacji  zbliżającej się do nas jesieni. 

Ja biorę się za używanie mmm malowanie,a was zapraszam do przejrzenia oferty sklepu quiz.pl


Jakie są wasze doświadczenia z tymi kosmetykami?
Byłyście zadowolone?
O czym chcecie najpierw się dowiedzieć? 
Zapraszam również do polubienia Facebooku sklepu o TUTAJ

Przypominam...

Dzisiaj jest już ostatni dzień aby zgłaszać się na babeczkowe candy jutro z rana myślę, że będą już wyniki, a więc Ci co wzięli udział proszę o czujność ;)



Następnie przypominam o mojej prośbie dotyczącej klikania i przekierowywania z mojego bloga na sklep https://www.bandi.pl/index.php 

Dziękuje i pozdrawiam ;)

A o czym dzisiaj ma być ??
Recenzja, czy może jakieś ciekawostki na temat mm Azji lub jakiegoś kraju :?

Zapraszam również na mojego Facebooka, gdzie ostatnio jestem częściej niż tu TUTAJ !!!

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Peeling do stóp



No cóż to już mój kolejny produkt marki No36 ,a więc nie będę znów rozpisywać się na temat jego opakowania itp ponieważ za każdym razem jest ono takie samo; jeśli są jakieś zmiany to minimalne w kolorze etykietki, czy samych napisów.




To jest również kolejny kosmetyk do stóp, który jak najbardziej przypadł mi do gustu.

Peeling jest białego koloru z widocznie niebieskimi średniej wielkości ziarenkami, których jest dosyć dużo.
Owe ziarenka bardzo dobrze radzą sobie z pozbyciem się martwego naskórka i wygładzeniem stópek.





Zapach jest zwyczajny i bardzo szybko się ulatnia, a więc nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. 
Peeling stosowałam dwa razy w tygodniu i osobiście polecam aby tak go stosować ponieważ wtedy mamy szybsze i wyraźniejsze efekty w jego działaniu.




Jeśli chodzi o działanie kosmetyku to nie mam żadnych zastrzeżeń ponieważ pozbywa się naskórka oraz wygładza i zmiękcza stopy, a więc robi to co do niego należy.
Polubiłam go szczególnie za to, że dobrze działa i nie trzeba masować stóp nie wiadomo ile aby widzieć jakieś rezultaty. Dodatkowo jest bardzo wydajny. 



A na sam koniec zapraszam was do http://udziewczyn.pl/, gdzie znajdziecie konkursy i artykułu...



niedziela, 25 sierpnia 2013

Mój krem nr 4 - 50 ml



Witam serdecznie :)
Dzisiaj chciałabym wam przedstawić moje małe cudo ze sklepu fitomed.pl.
Mój krem nr 4 bardzo polubiłam związku z tym iż jest bardzo funkcjonalny oraz można stosować go na wiele sposobów ja osobiście przetestowałam go na kilka ale myślę ,że osoby, które go miały bądź w przyszłości zakupią znajda i swoje własne sposoby na stosowanie tego kremu.





Krem mieści się w małym okrągłym, plastikowym pudełeczku,  na którym znajdziemy wszystkie informację dotyczące kremu w języku polskim; jego szata graficzna jest prosta bez żadnych specjalnych dodatków itp. 

Zapach kremu jest dosyć specyficzny ponieważ jestem pewna, że z zamkniętymi oczami odgadłabym ,że to ten kosmetyk. Nie jest to zapach, który drażni nos ale nie też zapach, który warto intensywnie wąchać.
Zapach jednak dość szybko się ulatnia ze skóry, a więc jeśli będzie on komuś przeszkadzać to myślę ,że przeżyje:)  Mnie on osobiście nie przeszkadza, a odkrywając jego dobre zalety to tym bardziej.



Krem posiada kolor z domieszką żółci  co myślę iż jest widoczne na zdjęciu, gdy krem się bardziej rozpuści można porównać go do jasnego oleju..

"Rozpuści?"
O tak muszę przyznać i konsystencja kremu jest dosyć ciekawa ponieważ zmienia się za każdym razem zależnie od temperatury :)

Co na ten temat pisze producent?

Konsystencja kremu może ulec zmianie pod wpływem temperatury, nie ma to jednak wpływu na jego właściwości.

Dostając krem do rak był on twardy jak skała ale wziąwszy go na ogródek wobec sprawdzenia jego małych filtrów roztopił mi się poz wpływem słońca i wysokiej temperatury co wiązało się z tym iż konsystencja  była lekko gęsta wodą, dzięki, której bardzo łatwo dało się nasmarować całe ciało przy użyciu małej ilości produktu. 

Gdy krem leży w chłodnym miejscu jest po prostu twardą masą, która w momencie zetknięcia się z opuszkami palców zaczyna się lekko topić, a więc bez problemu można się nim smarować, gdziekolwiek chcemy.  




Teraz przejdźmy do działania, które jest bardzo dobre za każdym razem, gdy krem stosuje.  

Jak już wspomniałam wczesniej krem zabrałam ze sobą na ogródek ,gdy zażywałam promieni słonecznych oczywiście nie spędziłam całego dnia na słońcu przy tym kremem ale około 3 godzinek przy prażącym słoneczku więcej już rady nie dałam ;P  

Napomknę jeszcze iż ja smarując się tym kremem na słońce  nie byłam blada ale już opalona i to dosyć ładnie będąc bladziochem na takie coś bym się jednak nie odważyła ponieważ krem ma dosyć niski filtr   3-4 ale w tej roli bardzo dobrze sobie poradził. 

Moje ciało nie uległo żadnym poparzeniom ani podrażnieniom, a wręcz przeciwnie krem świetnie natłuszcza ciało  pozostawiając je po prostu gładkie i ładnie wyglądające.
Krem sprawia iż skóra się świeci jak po oliwce, a więc ja nie smarowałam nim np rano twarzy ponieważ świecić się nie chciałam ale łydki czemu nie ;)  




Krem ten idealnie się nadaje by nasmarować nogi po depilacji mechanicznej ponieaż błyskawicznie łągodzi podrażnienia związane z tą czynnością.  

Jesli chodzi o buźkę to stosowałam go na wieczór.   

Jeśli np na twarzy miałam jakieś podrażnienie związane z mm wyciskaniem nieproszonego gościa albo po prostu rozdrapałam i zrobiłam rankę to krem ten przez noc załagodził ten stan i żadnych boleści czy nie przyjemnego uczucia już nie było.  

Kosmetyk ten bezproblemowo można stosować na oczy, okolcie oczów ponieważ żadnego uczulenia, czy podrażnień nie doznałam ,a wręcz przeciwnie krem fajnie nawilża te okolice jak i resztę twarzy.  

Jako balsam do ust też dobrze się sprawuję jednak ten smak nie jest już najlepszy, a więc wolałam to sobie darować :D 

Podsumowując:
Jak dla mnie genialny krem na wszystko ;)!!
O Jego innych własciwościach możecie poczytać  TUTAJ
I trzeba przyznać iż jest bardzo wydajny.  
Cena-26 zł 



Wy także byłyście nim tak zachwycone jak ja?  

sobota, 24 sierpnia 2013

Przypominajka ;)

Chciałabym was prosić o małą pomoc chodzi o to abyście będąc na moim blogu klikali z boku na baner od sklepu bandi lub po prostu klikali TUTAJ nie będę ukrywać iż biorę udział w konkursie ale żeby wygrać hmm trzeba mieć dużo odnoszeń na stronę sklepu ,a więc wasza w tym moc!



I tu takie małe przypomnienie...


Sklep bandi.pl obchodzi 5 urodziny! Z tej okazji postanowił podarować swoim klientom wyjątkowy prezent – maseczkę urodzinową o silnych właściwościach nawilżających. Maseczka będzie dodawana do zamówień złożonych w sklepie (niezależnie od ich wartości) w dniach 23-25 sierpnia 2013 r.
Dlaczego maseczka jest taka wyjątkowa?


- wyprodukowana w limitowanej liczbie egzemplarzy 555 sztuk
- niedostępna w regularnej sprzedaży
- można otrzymać ją tylko w dniach 23-25 sierpnia 2013 r.
- dogłębnie i długotrwale nawilża
- łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę
- ma delikatny i świeży zapach
- świetnie się rozprowadza na twarzy
- jest wygodna w stosowaniu, można ją pozostawić na noc
- może być stosowana na wrażliwe okolice wokół oczu
- nie działa komedogennie, jest odpowiednia również dla skóry mieszanej
- idealnie sprawdza się w pielęgnacji skóry przesuszonej opalaniem

Maseczka zawiera najważniejsze składniki nawilżające
(mukopolisacharydy, kwas hialuronowy, ogórecznik lekarski, 
ekstrakt z korzenia lukrecji, d-panthenol, alantoina, masło shea)
 
 
  
Moją opinię na temat nawilżającej maseczki możecie znaleźć   TUTAJ 
ale jeśli jesteście zainteresowani moją opinią na temat innego produktu tej 
marki to zapraszam was  TU 
gdzie znajdziecie informację dotyczącej oczyszczającej maski drożdżowej:) 
 
 
 
Przypomina również o aktualnym konkursie, który jest na moim blogu
zasady znajdziecie KLIK

piątek, 23 sierpnia 2013

Bioxsine


Witam.
Dzisiejszego dnia chciałabym wam się pochwalić moją nową współpracą,dzięki, której mam nadzieję iż mój problem z wypadaniem włosów skończy się raz na zawsze! :) 

A co ma mi w tym pomóc?
Szampon oraz porządnie wyglądające serum do włosów.



Nie będę ukrywać iż moje włosy są bardzo cienkie i delikatne, a z ich wypadaniem męczę się już jakiś czas jak dotąd wszystkie środki, które hmm zażywałam albo stosowałam działały na krótką metę i w minimalnym stopniu-oby z tymi produktami było całkiem inaczej.




Bardzo optymistyczne jest to iż te produkty nie tylko mają za zadanie sprawić iż włosy będą mniej wypadać ale również je wzmocnić, uelastycznić oraz sprawić iż będą one gęściejsze.  

Do tych produktów dostałam również ulotkę, gdzie mamy zadane różne pytanie i odpowiedzi np..




No cóż nie pozostaję mi już nic innego jak zabrać się za porządne testowanie, a później zrelacjonować wam moje doświadczenia związane z tymi kosmetykami do włosów.

Jeśli jesteście zainteresowani tymi produktami albo chcecie się o nich czegoś więcej dowiedzieć  to zapraszam TUTAJ aby być na bieżąco.

Ray (レイ) September 2013

Cześć :)
Zauważyłam, że już dawno nie było na moim blogu żadnego ciekawego i kolorowego czasopisma,a wiec trzeba to  jak najszybciej nadrobić.
mm nie martwcie się jeśli nie potraficie tego odczytać bo ja też tego nie umiem.
Ważne ,że można nacieszyć oko...

Więcej takich magazynów znajdziecie TUTAJ